Tu miał być święty Graal. Niezwykły kościół koło Kętrzyna

2026-04-24 10:30:00(ost. akt: 2026-04-24 10:37:28)
Ile kosztowało dwuletnie utrzymanie litewskiego księcia w podkętrzyńskim zamku? Sporo. Można było za te pieniądze zbudować kilka kościołów. Ale w tym przypadku od wiary była ważniejsza polityka.
Kościół w Bezławkach koło Kętrzyna to krzyżacki zamek z XIV wieku, któremu dostawiono kościelną wieżę. W jego murach miał być schowany słynny święty Graal. Bezławki leżą tylko 4 kilometry od Świętej Lipki. Warto tam zajechać, bo kościół robi niesamowite wrażenie.

Bezławki (niem. Bäslack) Krzyżacy założyli w 1371 roku. Na wzgórzu postawili niewielki zamek. W latach 1402 - 1404 mieszkał w nim litewski książę Świdrygiełło, najmłodszy brat króla Władysława Jagiełły. Krzyżacy gościli go, bo sprzeciwiał się unii polsko - litewskiej. To właśnie ze Świdrygiełłą wiąże się legenda o świętym Graalu ukrytym w Bezławkach. Święty Grall to zaginiony kielich, którego Chrystus miał używać w czasie ostatniej wieczerzy.

Nasz legenda zaczyna się w XI-wiecznej Anglii. To tam znajdował się św. Graal. Stamtąd miał trafić na Litwę, a 200 lat później do Bezławek. W 1066 r. w bitwie pod Hastings zginął król Anglii Harold Godwinson. Jego dzieci opuściły królestwo, zajęte przez Wilhelma Zdobywcę.

Zabrały ze sobą św. Graala. Dzieci Harolda przez Litwę i Ruś Kijowską chciały dotrzeć do Bizancjum. Jednak 2 jego synów osiadło na Litwie. Tam też został święty Graal, który po latach trafił w ręce księcia Świdrygiełly. I wraz z nim przywędrował w 1402 roku do Bezławek.

Świdrygiełło pozostawił go wyjeżdżając. Kiedy latem 1520 oddziały tatarskie podeszły pod Bezławki, kielich miał zostać zamurowany w ścianie kościoła. Od tego czasu ślad po nim zaginął.

Tyle legenda. Kronikarze potwierdzają jednak, że Świdrygiełło przywiózł ze sobą dwa kielichy. Nazywali je greckim i ...angielskim.

Dodajmy jeszcze, że utrzymanie litewskiego księcia i jego świty nie należało do najtańszych. W latach 1402-1404 krzyżacy wydali na to nieco ponad 3 tysiące grzywien. Były to pieniądze przekazywane na utrzymanie jego dworu czy opłacanie wypraw wojennych, ale też na jego postoje w karczmach, a nawet relaks w łaźniach.

- Dla porównania budowa murowanego wiejskiego kościoła bez wieży kosztowała wówczas około 150 grzywien - czytamy w pracy "BEZŁAWKI, ocalić od zniszczenia"

Sam zamek wkrótce stracił znaczenie militarne. W 1513 roku przekształcono go w katolicki kościół, a później w ewangelicki zbór. Jednak dopiero w XVIII wieku dobudowano zakrystię, kruchtę i czworoboczną wieżę.

Po 1945 roku kościół w Bezławkach pozostał w rękach ewangelików. Po śmierci ostatniego protestanta w okolicy przez kilka lat stał bez opieki. Wtedy go rozszabrowano. Powycinano między innymi obrazy z ambony.

Największa dewastacja kościoła i cmentarza nastąpiła w latach 70. i 80. XX wieku. Wtedy zniszczono lub wywieziono nagrobki, pięknie rzeźbione, metalowe krzyże i ogrodzenie. Dzięki ówczesnemu pastorowi z Kętrzyna uratowane zostały XIX-wieczne organy, dzwon z 1847 roku i tablicę upamiętniającą mieszkańców wsi poległych w ww wojnie prusko-rosyjskiej 1871 roku, które trafiły do kościoła ewanagelickiego w Kętrzynie.

Wokół kościoła zachowały się resztki zamkowych murów obronnych z fragmentami narożnych baszt i brama wjazdowa z niemieckim napisem, cytatem z Pierwszego Listu św. Pawła do Tesaloniczan: Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili, jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei…

147750[gallery=4]gallery[/gallery]

W kościele znajdują się szkielety mężczyzny, kobiety i dziecka – najprawdopodobniej rodziny. Odnaleźli je archeolodzy z Uniwersytetu Gdańskiego, którzy natrafili koło kościoła na cmentarzysko Bartów, jednego z pruskich plemion. Zostali oni pogrzebani w obrządku chrześcijańskimw XIV wieku, jednak z zachowaniem wielu zwyczajów pogańskich (np. wyposażenie zmarłych w monety jako daru grobowego, które wkładane były do ust zmarłego.

W latach 80. XX wieku kościół przeszedł w ręce katolików. Teraz jest kościołem filialnym parafii katolickiej w Wilkowie.

Od roku 2017 lokalne stowarzyszenia porządkują i oczyszczają teren cmentarza. Odnawiane i ponownie ustawiane są zachowane nagrobki. Odzyskano również fragmenty oryginalnego metalowego płotu okalającego kiedyś zewnętrzną część nekropolii'

Teraz opiekę nad świątynią sprawuje Towarzystwo Miłośników Reszla i Okolic. Stało się to na podstawie umowy zawartej pod koniec 2025 roku z parafią w Wilkowie. Przejęcie tej świątyni poprzedziły rozmowy m.in. z kurią metropolitalną w Olsztynie. – Ksiądz biskup nam zaufał, a my będziemy robić wszystko, by tego zaufania nie zawieść – mówiła wtedy Jolanta Grzyb, prezes Towarzystwa Miłośników Reszla i Okolic.

To pierwsza czynna świątynia Kościoła rzymskokatolickiego w regionie, którą będą się opiekować społecznicy. Ci zamierzają tchnąć w kościół w Bezławkach nowego ducha, nadać mu nowe role: miejsca spotkań, rozmów, wystaw czy koncertów.

Jak wspomniałem do kościoła i na przykościelny cmentarz wchodzi się przez nietypową, murowaną bramę, która stanowi fragment zachowanych murów obronnych. Na jej naprawę Towarzystwo Miłośników Reszla i Okolic pozyskało właśnie pieniądze. – Naszemu stowarzyszeniu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało dotację w wysokości 300 tys. zł na prace konserwatorskie i restauratorskie dotyczące części obwarowań z XIV wieku – informuje prezes Jolanta Grzyb.


Towarzystwo ma w planach kolejne remonty. – Mamy wielką nadzieję, że dzięki pomocy dobrych ludzi, finansowemu wsparciu ze strony instytucji państwowych i życzliwości Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie ocalimy ten zabytek od zniszczenia. Małymi kroczkami zadbamy o to wyjątkowo piękne miejsce w naszej, reszelskiej gminie – podkreślają społecznicy z Reszla.

Towarzystwo Miłośników Reszla i Okolic od wielu lat dba o zabytki. Ma na swoim koncie m.in. wyremontowanie kilku kapliczek na drodze różańcowej z Reszla do Świętej Lipki i remont zabytkowej, najstarszej na Warmii plebani przy kościele pw. Świętych Piotra i Pawła. W przeszłości niektóre prace remontowe społecznicy wykonywali sami, korzystając z własnego sprzętu, a nawet zaciągając pożyczki. Z kolei cmentarzem w Bezławkach od lat opiekują się społecznicy ze stowarzyszenia Blusztyn, którzy dbają o dawne mazurskie cmentarze.

Jesienią 2025 roku wraz z Towarzystwo Miłośników Reszla i Okolic i Przyjaciółmi z Mazur z Krutyni
przeprowadzili kolejne porządkowanie cmentarza.

- Tego dnia oprócz tradycyjnych porządków grobów rodzin Borriess, Rohde, Hein, Meding, Smolinski z Wilkowa (do 1946 Wilkendorf) wyrównano i udrożniono awaryjny dojazd na dziedziniec, wycięto lub wyrwano część konarów pozostałych po wycinkach i trzebieżach wykonywanych w latach 2017-2020, ponownie pomalowano cztery krzyże i wypoziomowano nagrobek Johann’a Smolinski’ego. Pozostało jeszcze 5 krzyży do ponownego pomalowania; może przy następnym spotkaniu uda się zakończyć te prace - napisali wtedy na swoim FB.

oprac. Igor Hrywna