Mazurski miesiąc miodowy Napoleona i Marysieńki
2026-02-07 11:21:37(ost. akt: 2026-02-07 11:28:06)
Zamek go nie zachwycił. Miasteczko nazywał marną wsią. I chociaż w lutym niewątpliwie marzł w średniowiecznych murach, to serce cesarza pozostało gorące. Wszystko dzięki pięknej polskiej hrabinie, o której obecność na mazurskim zamku spierali się historycy.
7 i 8 lutego 1807 roku pod Pruską Iławą (teraz Bagrationowsk w obwodzie królewieckim) francuska Wielka Armia pod dowództwem Napoleona Bonaparte starła się z połączonymi siłami Rosji i Prus. Żołnierze zmagali się nie tylko ze sobą, ale i ze śnieżycami i kilkustopniowym mrozem. Była to jedna z najkrwawszych bitew epoki napoleońskiej; obie strony poniosły ogromne starty. Sama bitwa nie została rozstrzygnięta, ale gdy walki ustały, nastąpił odwrót rosyjsko-pruskich wojsk.
Kwatera na zamku w Ostródzie
Po bitwie Napoleon i jego wojska kwaterowały w Ostródzie od 21 lutego do 1 kwietnia. Przez te tygodnie Ostróda była centrum politycznym i wojskowym Europy. W mieszkaniu na zamku, odstąpionym przez zarządcę Carla Ludwiga Freiwalda, powstawały ważne dla epoki dokumenty, stąd cesarz wysłał też kilkaset rozkazów. Ale nie tylko o wojnie myślał bóg wojny. Pisał też listy do żony, w których nazwał Ostródę marną wsią (fr. mauvais village), i do polskiej kochanki hrabiny Marii Walewskiej. To jedna z ulubionych, zwłaszcza w Polsce, postaci cesarskiej legendy.
Tak pisał o tym na łamach Gazety historyk i regionalista Ryszard Kowalski:
„Cesarska kwatera mieściła się na zamku i było to najprawdopodobniej pomieszczenie na pierwszym piętrze skrzydła północnego, czyli dzisiejsza sala reprezentacyjna. Napoleon dużo pracował nad uzupełnieniem strat Wielkiej Armii poniesionych w dotychczasowych bojach. W ciągu kilku tygodni wysłał kilkaset rozkazów m.in. do dowódców poszczególnych korpusów, ministrów w Paryżu, Talleyranda w Warszawie i gubernatora Berlina. Pisał także listy do swojej małżonki Józefiny oraz do świeżo poznanej w styczniu 1807 Marii Walewskiej, która, jak odnotowali ówcześni pamiętnikarze, miała w sobie »niewymowny powab wdzięków«. Według zapisków Louisa Constanta Vairy`ego, kamerdynera Napoleona, „pani W. spodobała się cesarzowi od pierwszego wejrzenia. Blondynka, oczy miała niebieskie, cerę niezwykłej białości. Była niezbyt wysoka, ale kształtna”.
„Cesarska kwatera mieściła się na zamku i było to najprawdopodobniej pomieszczenie na pierwszym piętrze skrzydła północnego, czyli dzisiejsza sala reprezentacyjna. Napoleon dużo pracował nad uzupełnieniem strat Wielkiej Armii poniesionych w dotychczasowych bojach. W ciągu kilku tygodni wysłał kilkaset rozkazów m.in. do dowódców poszczególnych korpusów, ministrów w Paryżu, Talleyranda w Warszawie i gubernatora Berlina. Pisał także listy do swojej małżonki Józefiny oraz do świeżo poznanej w styczniu 1807 Marii Walewskiej, która, jak odnotowali ówcześni pamiętnikarze, miała w sobie »niewymowny powab wdzięków«. Według zapisków Louisa Constanta Vairy`ego, kamerdynera Napoleona, „pani W. spodobała się cesarzowi od pierwszego wejrzenia. Blondynka, oczy miała niebieskie, cerę niezwykłej białości. Była niezbyt wysoka, ale kształtna”.
Kim była piękna Maria?
Maria Łączyńska urodziła się 7 grudnia 1786 roku w pałacyku niedaleko Łowicza w rodzinie szlacheckiej, ale bez wielkiego majątku. O Marii mówiono, że była delikatna i nieśmiała. Ale chyba nie do końca było to zgodne z prawdą, bo jako niespełna 18-letnia panna była już w ciąży, a ojcem dziecka był prawdopodobnie Arkadij Suworow, wnuk feldmarszałka Aleksandra Suworowa, wroga Polski, który pacyfikował insurekcję kościuszkowską. W szlacheckiej, patriotycznej rodzinie Łączyńskich było nie do pomyślenia, żeby Maria wychodziła za Rosjanina i do tego o takich koneksjach. Ale honor rodziny trzeba było ratować. Wydano ją więc za blisko 70-letniego hrabiego Anastazego Walewskiego. Ślub odbył w grudniu 1804 roku, a w czerwcu następnego roku przyszedł na świat pierwszy syn Marii, Antoni, który otrzymał nazwisko Walewski.
Romantyczny bóg wojny
Miłosną korespondencję cesarza Napoleona z Marią Walewską opublikowano we Francji dopiero w 1968 roku, zaś polski czytelnik mógł się z nią zapoznać rok później. W przytoczonym przez pisarza liście, wysłanym 17 marca z kwatery głównej w Ostródzie, czytamy: „(...) Otrzymałem dwa urocze listy Pani. Uczucia, jakie wyrażają odpowiadają uczuciom, które ja żywię do Pani. Nie było dnia, w którym nie pragnąłbym tego wyrazić”. Kolejny list (bez daty) został wysłany z Kamieńca k. Susza, a dokładniej z pałacu Finckenstein, wspaniałej rezydencji będącej własnością rodu zu Dohna, zwanej wschodniopruskim Wersalem. Powody przeniesienia kwatery Napoleona były bardzo prozaiczne. Ostródzki zamek był niewygodny i zimny, natomiast w pałacu było dużo pieców i odpowiednie warunki lokalowe dla kilkudziesięcioosobowego sztabu oraz do przyjmowania gości.
Jeszcze jeden list otrzymuje Walewska 23 kwietnia, będąc już w drodze do Kamieńca. „Pani, otrzymałem Twój uroczy list. Miałaś Pani brzydką pogodę. Jesteś zmęczona złą drogą, ale czujesz się dobrze i to jest najważniejsze. Liczę na Pani obietnicę. Przede wszystkim tysiące serdeczności i czuły pocałunek w śliczne usta”.
Cytowane listy dowodzą, iż kochankowie spędzili „miesiąc miodowy” nie na zamku w Ostródzie, lecz w pałacu Dohnów, do którego piękna Polka przybyła pod koniec kwietnia 1807 roku. Czy młodziutka i piękna Maria, nazywana przez francuskich historyków „polską małżonką Napoleona”, rzeczywiście przebywała na ostródzkim zamku?
To wyjaśnia Ryszard Kowalski:
„Johannes Muller, autor monografii Ostródy z 1905 roku, wzmiankując o odwiedzinach Marii na ostródzkim zamku, powołuje się w przypisach na pamiętniki hrabiny Potockiej. I to właśnie ona miała niewłaściwie zlokalizować miejsce romansu cesarza, tj. w Ostródzie zamiast w Finckenstein”. Zatem nie Ostróda, niestety...
Trzeba dodać, że owocem związku Marii i Napoleona był syn Aleksander Colonna-Walewski, późniejszy długoletni minister spraw zagranicznych Francji w okresie II cesarstwa.
„Johannes Muller, autor monografii Ostródy z 1905 roku, wzmiankując o odwiedzinach Marii na ostródzkim zamku, powołuje się w przypisach na pamiętniki hrabiny Potockiej. I to właśnie ona miała niewłaściwie zlokalizować miejsce romansu cesarza, tj. w Ostródzie zamiast w Finckenstein”. Zatem nie Ostróda, niestety...
Trzeba dodać, że owocem związku Marii i Napoleona był syn Aleksander Colonna-Walewski, późniejszy długoletni minister spraw zagranicznych Francji w okresie II cesarstwa.
Romans inspirował filmowców
Po pałacu w Kamieńcu zostały tylko mury – tak się skończyła historia wschodniopruskiego Wersalu po wejściu Armii Czerwonej. Ale wcześniej, w latach 30. XX stulecia w Kamieńcu wytwórnia Metro-Goldwyn-Mayer nakręciła materiał do filmu „Conquest” („Podbój”) na podstawie powieści Wacława Gąsiorowskiego „Pani Walewska”, który wyreżyserował Clarence Brown w 1937 roku, a w głównej roli wystąpiła Greta Garbo.
Powstał też polski film „Marysia i Napoleon” – komedia kostiumowa z 1966 roku w reżyserii Leonarda Buczkowskiego. Tytułowych bohaterów zagrali Beata Tyszkiewicz i Gustaw Holoubek. Film jest adaptacją sztuki autorstwa Andrzeja Jareckiego i został zrealizowany w plenerach Walewic, a także w Jabłonnie i w Warszawie.
Powstał też polski film „Marysia i Napoleon” – komedia kostiumowa z 1966 roku w reżyserii Leonarda Buczkowskiego. Tytułowych bohaterów zagrali Beata Tyszkiewicz i Gustaw Holoubek. Film jest adaptacją sztuki autorstwa Andrzeja Jareckiego i został zrealizowany w plenerach Walewic, a także w Jabłonnie i w Warszawie.
Z kolei ostatnia superprodukcja, czyli film „Napoleon” w reżyserii Ridleya Scotta i z Joaquinem Phoenixem jako cesarzem, który na ekranach polskich kin zagościł 24 listopada 2023 roku, nie ma polskich wątków.
RK, bcl
RK, bcl





Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez