Rosjanie na Mazurach
2026-06-13 11:45:42(ost. akt: 2026-06-13 11:46:56)
W czerwcu 1830 roku z suwalszczyzny nad jezioro Bełdany przybył Onufry Smirnow. I razem z innymi przybyszami założył wioskę Onufryjewo. Za nimi przybyli następni.
I założyli kilka kolejnych wsi: Wojnowo, Gałkowo, Mościszki, Zameczek, Iwanowo, Świgajno, Piaski, Kadzidłowo, Ładne Pole, Piotrowo i Osiniak - Piotrowo. Osiedlili się też w Ukcie.
Kim był Onufry Smirnow i jego towarzysze? Staroobrzędowcami lub jak kto woli starowiercami lub wedle uznania filiponami. A kim ci byli? Prawosławnymi Rosjanami (według współczesnej nomenklatury), którzy nie przyjęli reformy cerkwi prawosławnej przeprowadzonej w XVIII wieku. Prześladowani w Rosji schronili się na suwalszczyźnie, na terytorium Królestwa Polskiego. Tam też popadli w kłopoty, bo religia zakazywała im służby wojskowej. W 1825 r. starowiercom pozwolono osiedlać się w Prusach.
Co ciekawe z miejscowymi Mazurami dogadywali się po polsku, bo nauczyli się go w czasie pobytu na suwalszczyźnie. Kolejne pokolenia, zachowując wiarę, ulegały już germanizacji.
W 1945 roku podzielili los Mazurów. W 1945 żołnierze radzieccy zabili wielu staroobrzędowców. Byli dla nich podejrzani, bo mówili po rosyjsku. Część wczesnym latem 1945 roku razem z Niemcami i Mazurami wywieziono na Syberię.
Ci, którzy zostali padali ofiarą sąsiadów zza byłej granicy. — Bandy – głównie kurpiowskie – grabiły wszystko, nie tylko sprzęty domowe czy meble, ale rozbierały też całe zagrody. Opuszczone wioski mazurskie były traktowane jak skład materiałów budowlanych. Pozyskany materiał wykorzystano do budowy nowych domów lub ich remontów. Wiele budynków podpalano dla odwrócenia uwagi i zatarcia śladów przestępstwa — pisał Krzysztof Worobiec, w tekście “Zagubione wioski Puszczy Piskiej” ( Borussia, 46/2009).
Ci, którzy zostali z czasem w większości też wyjechali. Jak Mazurzy...
Co zostało nam po staroobrzędowcach? Można powiedzieć, że tradycyjnie najwięcej cmentarzy czy ich resztek. W sumie 9. W Wojnowie jest też cerkiew i muzeum w byłym klasztorze. Dodajmy jeszcze, że część staroobrzędowców z czasem wróciła do korzeni i dzisiaj w Wojnowie jest także cerkiew prawosławna zbudowana w latach dwudziestych ubiegłego wieku.
Wojnowo niegdyś było starowierczym centrum. Teraz to co najwyżej skansen z czterema starymi cmentarzami. W dawnym żeńskim klasztorze starowierców (ostatnia przeorysza zmarła w 1972 roku). Teraz mieści się tam pensjonat (turyści śpią w pokoje mniszek) i muzeum (molenna, dom modlitwy).W głównej sali wisi olbrzymi srebrny żyrandol. Ufundował go w 1910 roku bogaty kupiec ku pamięci zmarłej żony. Żyrandol ma 32 świece. Tyle lat miała żona fundatora, kiedy zmarła.
Przetrwała natomiast wspólnota prawosławna, przy tamtejszej cerkwi funkcjonuje prawosławny, żeński monastyr.



Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez