Na nagrobkach umieszczali gołębie, palmy i motyle

2026-06-26 10:10:23(ost. akt: 2026-06-26 10:40:17)

Autor zdjęcia: Abigniew Woźniak

Królewiec swoją nazwę zawdzięcza czeskiemu królowi. Pasłęk zakładali średniowieczny Holendrzy. Co to ma wspólnego z Anną German i cieniami?
Trochę ma. Królewiec (po czesku to Královec) Krzyżacy założyli na cześć czeskiego króla Ottokar II w 1255 roku. 40 lat później po Czechach już bez mieczy w Prusach pojawili się średniowieczni Holendrzy, którzy mieli duży wkład przekształcenie osady Passalucensis w miasteczko Holland, zwane potem Pruski Holland.

— Miasto to zostało zbudowane przez Batawów, uchodźców z Holandii, jako miejsce schronienia i od nich otrzymało nazwę. Jeślibyś zwrócił uwagę na żyzność ziemi, krajobraz i pozostałe rzeczy, powiesz, że tylko nieliczne są mu równe w Królestwie — czytamy po łacinie na tablicy zawieszonej na ścianie pasłęckiego ratusza, która wisi tam od początków XVIII wieku.

Uważali, że zbawienie nie jest zależne od człowieka, ale jest możliwe tylko dzięki Bożej łasce. Nie wolno im było przysięgać i piastować wysokich urzędów i nosić broni. Byli zatem, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli pacyfistami.

"Wszystkim chrześcijanom nakazano miłować swoich nieprzyjaciół… Powiedz mi, jak chrześcijanin może w świetle Pisma Świętego bronić odwetu, buntu, wojny, uderzania, zabijania, torturowania, kradzieży, rabunku, plądrowania, palenia miast i podbijania krajów” - pisał ich duchowy przywódca Menno Simons. Od jego imienia nazywano ich menonitami. W XVI wieku kiedy powstawał ich Kosciół mieszkali na terenie dzisiejszej Holandii a także Niemiec. Byli to Fryzowie i Flamandowie. Ci pierwsi mówili swoim własnym językiem wywodzącym się z dialektów zachodniogermańskich, ci drudzy używali holenderskiego.

Część z nich chcąc swobodnie wyznawać swoją wiarę przeniosła się w XVI wieku na Żuławy, do których osuszenia walnie się przyczynili.. Osiedlali się między innymi w Elblągu i jego okolicach. W Elblągu do dzisiaj zachowała się kamienica z 1590 roku, którą postawił Jost von Kampen, a w której menonici modlili się do 1890 roku, kiedy to zbudowali sobie świątynię.

"Mennonici byli niezwykle pracowici i wykazywali się ogromną zręcznością i kunsztem w osuszaniu bagien. Ich "religią" była praca. Przeszczepili wyższy poziom gospodarki rolnej. Intensywna gospodarka osadników ukształtowała obecny krajobraz Żuław z kanałami, wałami, polderami, nasypami ziemnymi na których stawiano charakterystyczne zabudowania gospodarcze, układy osadnicze i komunikacyjne oraz wiatraki. Pod koniec XVIII wieku większość ziemi na Żuławach Malborskich i Elbląskich znajdowała się w ich rękach. Układy rowów melioracyjnych określone przez menonitów zachowały się do dzisiaj" - czytamy na stronie powiat.elblag.pl.

U część menonitów pacyfizm z czasem nieco osłabł. Ci bardziej ortodoksyjni skorzystali z oferty rosyjskich carów i w końcu XVIII wieku opuściła Prusy i powędrowała do Rosji. Stało się tak, bo w Prusach coraz trudniej było im uniknąć służby wojskowej, a Katarzyna II zapewniła im ten przywilej. Wśród kilku tysięcy mennonitów, którzy wtedy opuścili Żuławy byli także przodkowie ze strony jej matki. znanej polskiej piosenkarki Anny German (1936-1982).

- Jestem z pochodzenia Holenderką. Urodziłam się w rosyjskiej kolonii mennonitów na Kubaniu - mówiła w Polskim Radiu Irma Martens, matka Anny German. Eugeniusza Germana, jej męża i ojca Anny NKWD rozstrzelało w 1937 roku. Irma ponownie wyszła za mąż w 1942 roku za polskiego żołnierza i dzięki temu w 1946 roku wyjechały obie do Polski.

W tym czasie na Żuławach mieszkało już niewielu menonitów. W 1945 roku część z nich uciekła przed Armią Czerwona. Resztę wysiedlono do Niemiec. Współcześnie w Polsce funkcjonuje niewielka wspólnota menonitów w Mińsku Mazowieckim

Dzisiaj na terenie warmińsko-mazurskiego pozostało po menonitach kilka świątyń, cmentarzy i domów podcieniowych. Charakteryzuje je wsparta na filarach wystawka tworząca zadaszoną przestrzeń przed wejściem. Jeden z takich domów, z Zielonki Pasłęckiej, można zobaczyć w skansenie w Olsztynku.

A państwa zapraszam na wędrówkę po cmentarzu menonickim we Władysławowie (Wikrowie) koło Elbląga. zachowało się na nim kilka stelli, charakterystycznych dla menonitów bogato zdobionych nagrobków w kształcie płyt zwieńczonych ozdobnymi ornamentami. Są to na przykład gołębie z gałązką w dziobie (symbol ludzkiej duszy, nadziei i pokoju), skrzyżowane gałązki palmy (symbol zwycięstwa nad śmiercią i zapowiedź życia wiecznego) czy motyle (znak ulotności i przemijania, symbol zmartwychwstanie i odrodzenie się).


oprac. Igor Hrywna