Napoleon zachwycił się ich smukłością
2026-07-09 17:50:00(ost. akt: 2026-07-09 17:57:33)
Cesarz zatrzymał konwój na wzgórzu, spojrzał na wieże pałacu i powiedział: „J’ai laissé mon cœur derrière ces murs.” – „Zostawiłem tam serce.”. A wcześniej wyznał" „Nie widziałem nikogo prócz Ciebie, nie podziwiałem nikogo prócz Ciebie, nie pragnę nikogo prócz Ciebie.”
Te wyznania nie dotyczyły jednak bohaterek tego teksu, ale Marii Walewskiej, z którą bóg wojny spędził miesiąc miodowy, kilkadziesiąt upojnych nocy, w pałacu w Kamieńcu Suskim. Wcześniej przebywał na zamku w Ostródzie, gdzie przygotowywał się do skonsumowania swojego związku z hrabiną Marią Walewską, do której pisywał w przerwach pomiędzy wydawaniem rozkazów swoim generałom.
To tam zainteresował się bohaterkami tego tekstu, rosnącymi koło wsi Tabórz, przy drodze Ostróda-Dobre Miasto, wysokimi i prostymi sosnami, które od XVI wieku wykorzystywano do budowy statków. To wtedy
Już w XVI wieku rosły prosto i wysoko. I dlatego były bardzo cenione przy budowniczych żaglowców. To wtedy sprzedawano taborskie pnie do budowy statków duńskiej królowej. Na jego rozkaz do Francji wywieziono sporo sosen oraz nasiona. W 1900 r. na światowej wystawie w Paryżu sośnie taborskiej nadano miano najlepszego surowca sosnowego świata. Lata później sosny z Taborza posłużyły do budowy mola w Sopocie, które ma około pół kilometra długości.
Powiem jedno. Stanąć przy takiej sośnie i popatrzeć w górę, to to naprawdę ustawia człowieka mentalnie do pionu. Przez to, że w Puszczy Taborskiej panowały optymalne dla sosen warunki, ich drewno osiągało doskonałe parametry techniczne. Jej pień jest niezwykle gładki i ma w sobie coś z antycznych kolumn. Rosną tam także ponad 200-letnie sosny, wysokie nawet na 40 metrów, które są ozdobą liczącego sobie 95 hektarów rezerwatu “Sosny Taborskiej”. Wiedzie przez niego 1,5 kilometrowa ścieżka dydaktyczna poprowadzona wśród najstarszych i najpiękniejszych sosen.
Pojawił się jednak problem z sosnowymi wnukami. Okazało się bowiem, że bez ingerencji człowieka ta wyjątkowa populacja sosny taborskiej zniknie z rezerwatu. Wszystko przez to, że sosna taborska przegrywa konkurencję z bukiem i dębem, które stopniowo zajmują miejsce po zamierających iglakach. Dlatego leśnicy postanowili w tym przypadku odstąpić od zasady, że na terenie rezerwatów leśnych, ani nie wycina się drzew, ani się ich nie sadzi.
Leśnicy uzyskali już zgodę Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Olsztynie na posadzenie w przyszłym roku jednorocznych sadzonek sosny taborskiej. Nowe nasadzenia obejmą jedynie niewielki fragment 95-hektarowego rezerwatu. Dzięki temu nadal będziemy mogli zachwycać się ich smukłością.
oprac. ih
Zobacz:

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez