Mazurski Park Narodowy - kto za, kto przeciw?
Od wielu lat trwa dyskusja w sprawie utworzenia Mazurskiego Parku Narodowego. Projekt ma swoich zagorzałych zwolenników, ale też równie zdeterminowanych przeciwników. Walka na argumenty toczy się od bez mała 20 lat!
Trochę historii
Już w latach 60. ubiegłego stulecia prof. Władysław Szafer, znany botanik z Krakowa, działacz ruchu ochrony przyrody, zaproponował utworzenie Mazurskiego Parku Narodowego. Pomysł podchwycił ówczesny Wojewódzki Konserwator Przyrody w Olsztynie Jan Panfil. W skład parku narodowego miały wejść dużą część Pojezierza Mazurskiego, północno-zachodnia część Puszczy Piskiej z rzeką Krutynią i Jezioro Nidzkie. Sprzeciwiło się temu lobby gospodarcze; leśnictwo, myślistwo i masowa turystyka. Równolegle wrócono do równolegle opracowanej przez Państwową Radę Ochrony Przyrody koncepcji parków krajobrazowych na Mazurach. Wymieniano w tej koncepcji Krutynię i Jezioro Nidzkie - jako spełniające funkcje przyrodnicze oraz Śniardwy o charakterze wypoczynkowym.
W 1970 r. Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej podjęło uchwałę o utworzeniu Mazurskiego Parku Krajobrazowego (jako formy przejściowej do czasu utworzenia parku narodowego). Jezioro Nidzkie, którego nie włączono do Mazurskiego Parku Krajobrazowego, zostało uznane w 1972 r. za rezerwat przyrody.
Po reformie podziału administracyjnego kraju w 1975 r. i utworzeniu województwa suwalskiego, prawnicy podnieśli problem błędnej procedury prawnej przy powołaniu parku krajobrazowego w 1970 r. W związku z tym wznowiono utworzenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego mocą uchwał Wojewódzkich Rad Narodowych w Suwałkach z dnia 5 grudnia 1977 r. i w Olsztynie z dnia 8 grudnia 1977 r. Tak więc dopiero rok 1977 uznaje się za oficjalną datę utworzenia Mazurskiego Parku Krajobrazowego.
Park w liczbach
Park zajmował powierzchnię ok. 49 tys. ha, obejmował swoimi granicami część gmin Mrągowo, Piecki i Świętajno w województwie olsztyńskim oraz Mikołajki, Ruciane-Nida, Pisz i Orzysz w województwie suwalskim. W 1983 r. przy Wojewódzkim Konserwatorze Przyrody w Olsztynie utworzono etat inspektora, mającego zajmować się ochroną terenu Parku. Funkcję tę pełnił do 1990 r. Jerzy Kruszelnicki. Był to dobry okres w dziejach Parku, którego powierzchnię, w tym czasie udało się powiększyć do prawie 54 tys. ha. Wtedy to powstały na terenie parku dwa duże rezerwaty przyrody: „Krutynię Dolną" (969 ha) i „Pierwos" (605 ha).
Park narodowy wraca i znów znika
W czerwcu 1985 roku odbyło się w Olsztynie plenarne posiedzenie Komitetu Ochrony Przyrody Polskiej Akademii Nauk w sprawie przyspieszenia prac nad utworzeniem Mazurskiego Parku Narodowego. Jednym z głównych wyników obrad miało być utworzenie grupy roboczej, która pilotowałaby prace związane z tworzeniem parku narodowego mniej więcej w granicach parku krajobrazowego. Misję utworzenia tej grupy otrzymał prof. Zdzisław Kajak z Instytutu Ekologii PAN. Brak poparcia potencjalnych członków grupy z ośrodka olsztyńskiego doprowadził do tego, że misja ta zakończyła się fiaskiem, a sprawa parku narodowego została odłożona na czas nieokreślony.
Dyrektor - to za mało
W 1988 r. Wojewodowie - Olsztyński i Suwalski powołali Zarząd Mazurskiego Parku Krajobrazowego z siedzibą w Ukcie, którą w 1990 r. przeniesiono do miejscowości Krutyń. Dyrektorem Zarządu został nadleśniczy terenowy w Nadleśnictwie Strzałowe Feliks Kaczanowski, a od 1998 r. Grzegorz Wagner. Następne lata pokazały jednak, że pomimo utworzenia Zarządu, taka forma jak park krajobrazowy nie wystarcza do utrzymania dotychczasowych przyrodniczych i krajobrazowych walorów tego obszaru (nielegalne budownictwo, nieuporządkowany ruch turystyczny, nastawiona przede wszystkim na zysk gospodarka leśna i rybacka).
Samorządy są przeciw
W związku z tym, pracownicy Zarządu przygotowali w latach 1990-93 dwie wersje dokumentacji potrzebnej do utworzenia Mazurskiego Parku Narodowego. Wersje różniły się głównie przewidywaną powierzchnią parku. We wrześniu 1991 r. Państwowa Rada Ochrony Przyrody opowiedziała się za pierwszą wersją (powierzchnia 31496 ha, bez jeziora Śniardwy), która do dziś obowiązuje jako oficjalny projekt. W następnych latach parlamentarzyści i przedstawiciele Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, chcąc uzyskać poparcie dla idei parku narodowego na Mazurach, spotykali się wielokroć z przedstawicielami Lasów Państwowych i Samorządów w tej sprawie, ale bez rezultatów. Utworzenie parku narodowego na Mazurach jest sprawą nadal otwartą.
Opr. ab na podstawie m.in. materiałów Mazurskiego Parku Krajobrazowego
Samorządy z terenu projektowanego parku są jednogłośnie przeciwni. Oto opinia jednego z nich.
Zbigniew Opalach, burmistrz Rucianego-Nidy
Gmina ma strukturalne bezrobocie i latem wielu ludzi żyje ze zbierania jagód i grzybów. Od ubiegłego roku zmniejszono o 70% środki na prace interwencyjne i roboty publiczne, a teraz jeszcze miałby powstać park? Gdzie ludzie znajdą opał na zimę? Nie mieszkamy w górach, ani na pustyni, a Mazury to nie jest dzikie odludzie. Krainie Wielkich Jezior potrzeba pieniędzy na drogi, porty u inwestycje, a nie kolejnego parku narodowego. Parku, który nie ma na swoje utrzymanie i służy tylko ambicjom jego twórców.
Ekolodzy są za, oddajmy im głos.
Krzysztof Worobiec, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur "Sadyba"
Parki narodowe mają chronić wyjątkowo piękne twory natury, obszary nietknięte ludzką działalnością, cenne krajobrazowo i przyrodniczo. Dlatego się je chroni, żeby człowiek w swojej nierozwadze (świadomej lub nieświadomej) ich nie zniszczył, żeby kolejne pokolenia mogły cieszyć się ich widokiem. Utworzenie parku narodowego daje możliwość kontrolowanego rozwoju, bo stanowi dużo lepszą formę zarządzania krajobrazem nim park krajobrazowy. Poza tym park narodowy jest państwową jednostką budżetową w rozumieniu przepisów o finansach publicznych, co wiąże się z korzyściami ekonomicznymi.
(za stroną pisz.wm.pl)
Krzysztof Worobiec, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur "Sadyba"

(za stroną pisz.wm.pl)
Komentarze (11) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
Zaloguj się lub wejdź przez
turysta #2562053 | 82.253.*.* 23 sie 2018 23:20
Przeciwnikom utworzenia Mazurskiego Parku Narodowego pragne uzmyslowic ze Pan Worobiec nie reprezentuje nawet polowy zwolennikow utworzenia PN. Szanuje jego dokonania ale istnieje roznica pomiedzy modna ekologia a tradycyjnie brzmiaca ochrona przyrody. Wiekszosc osob popie rajacych utworzenie Mazurskiego Parku Narodowego jest na pewno za druga wersja. Jakie " wielkie " inwestycje chcece Panstwo tam lokowac ? Montownie samochodow czy elektrownie ? Rozumiem znakomicie ze ludzie chca miec gwarancje pracy ale od powstania PN jej nie ubedzie. Spojrzcie jak wyglada dzisiaj Ruciane-Nida i jak zmienilo sie od lat 80-tych. Gdzie podziala sie restauracja " Kor moran " ? Zostala obita dechami przed " konkurencje " i padla. Po Beldanach plywa statek " Faryj " a port w Rucianem nazywa sie " U Faryja ". W taki sposob mozna ewentualnie nazwac swoja swoja restauracje. Wiem ze " elita " jezdzi na Kanary itd. ale ja kocham mazurska przyrode niezaleznie od tego kto sprawuje aktualnie wladze. To ze Mazurski Park Narodowy nie powstal na poczatku lat 90 -tych niestety swiadczy o stanie naszego panstwa. I na Litwie i u naszych poludniowych sasiadow te teny takie od dawna bylyby objete wlasciwa dla nich forma ochrony.
Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz
milosnik mazurskiej przyrody #2369444 | 82.253.*.* 7 lis 2017 22:27
Popieram utworzenie Mazurskiego Parku Narodowego . Popieram uwzglednienie interesu spolecznego nad chociazby najwazniejszymi interesami partykularnymi . Bezrobocie spada i mamy srodki na pomoc gminom ktore moglyby ekonomicznie stracic na jego utworzeniu . Przedstawiciele LP niech zrozumieja ze skarby tutejszej przyrody nie sa ich korporacyjna wlasnoscia . Przy obustron nie dobrej woli na pewno bedzie mozliwe znalezienie jakies modus vivendi . Nieutworzenie do dnia dzisiejszego Mazurskiego Parku Narodowego swiadczy niestety o stanie i jakosci naszego Panstwa . Wzywam Ministra Srodowiska do zajecia sie ta sprawa - okazja to wyjatkowa na pokazanie ze panst wo polskie nie istnieje teoretycznie .
Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz
turysta #1960388 | 194.153.*.* 23 mar 2016 16:07
Za utworzeniem Parku w jednym z najciekawszych przyrodniczo miejsc polnocnej Polski i nie tylko.Aby zniknely ze Sniardw i Beldan ryczace skutery wodne,aby utrudnic legalne i (czesciej) nielegalne budow- nictwo nad woda i w lasach-100 metrow w lesie nad bedacym scislym rezerwatem przyrody jeziorem Nidzkim.Czy mam wylicza wiecej.Aby Ruciane-Nida nie zostalo przemianowane na Faryje wo bo isnieje juz statek bialej floty "Faryj"i przystan w Rucianem "U Faryja".Dosyc zajezdzania naj- piekniejszych zakatkow Mazur "Tirami".W wojewodztwie podlaskim istnieja cztery parki narodowe -w woj.warminsko-mazurskim ani jednego.Po co utworzono takie jak Narwianski,Tucholski czy Uj- cie Warty ze ogranicze sie tylko do Polski polnocnej ktorym zupelnie wystarczylby status parkow krajobrazowych.Dlaczego na Litwie utworzono Dzukijski PN kolo Druskiennik ktory nie ma polowy zalet Mazur?
Ocena komentarza: warty uwagi (6) odpowiedz na ten komentarz
marwo21 #980872 | 89.77.*.* 7 lut 2013 22:23
Najlepiej wyasfaltować, zabudować i SOBIE zapewnić tam kawałek ziemi od której wara innym. Ciekawe jak to jest w krajach rozwiniętych, gdzie tego typu formy ochrony przyrody przynoszą zyski. No ale wiadomo Polaczki byle mnie było ok. A reszta, co mnie oni obchodzą. Jesteśmy coraz głupszym społeczeństwem do którego pewne prawdy nie docierają. Najlepiej zabudować a potem mieć do społeczeństwa pretensje, że powódź, osuwiska. Uczcie się w szkołach geografii - fizycznej,to będziecie mądrzejsi. Czy wyobrażacie sobie u nas sytuację która ma miejsce w jednym z nie największych PN w USA. By obserwować misie ludzie zapisują się w kolejce z KILKULETNIM wyprzedzeniem bo ilość zwiedzających jest ściśle reglamentowana. W razie złamania przepisów straż parkowa reaguje błyskawicznie i z amerykańską bezwzględnością, którą zalecam naszym strażnikom. U nas to zwierzęta powinny wynosić się przed Polaczkami. Szkoda, że nie informuje się ich , że żywność powinny kupować w hipermarketach a nie szukać jej po lasach bo tam jest ona dla CZŁOWIEKA. Nie potrafimy nawet chronić najstarszego naszego parku z którego w przedziwny sposób znikają wiekowe okazy drzew. Argumenty o braku pracy i pogłębieniu tego problemu przez utworzenie parku potwierdza tylko stare porzekadło: Biedny bo głupi. Przerażenie ogarnia gdy takich argumentów używają przedstawiciele władz. No ale wiadomo, nie wybiorą ich jak zaczną przeciwdziałać ordynarnej kradzieży drewna z państwowego, a więc niczyjego, lasu. Ciekawe jak będzie to wyglądać jak od 2015 zaczną wykupować ziemię cudzoziemcy i z całą bezwzględnością bronić tego co kupili. Pieniądze ze sprzedaży szybko się roztrwoni. Powodzenia głupcy.
Ocena komentarza: warty uwagi (8) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)
Zygfryd #872642 | 88.156.*.* 6 lis 2012 12:19
Ekologiczne rolnicwo +parki narodowe = cała PL skansenem /zobaczyć co robią ludzie z dawnych miejsc pracy jakimi były PGR.Zajmują się okresowym zbieractwem-fajnie?
Ocena komentarza: poniżej poziomu (-6) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)