Napoleon znów wróci na Warmię

2013-02-05 13:35:56(ost. akt: 2013-02-05 14:10:54)
Inscenizacja zaczyna się zawsze przemarszem wojsk przez Jonkowo

Inscenizacja zaczyna się zawsze przemarszem wojsk przez Jonkowo

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Ponad 200 lat temu w Jonkowie na Warmii przebywał cesarz Napoleon Bonaparte. 4 lutego 1807 roku na polach pod Jonkowem siły napoleońskie zmierzyły się z armią wojsk sprzymierzonych (siły rosyjsko-pruskie).
Na pamiątkę tego faktu od 2007 roku odbywa się tu cykliczne, plenerowe widowisko, rekonstruujące historyczne wydarzenia. Do Jonkowa, położonego 12 km od Olsztyna przyjeżdża ok. 200 czynnych uczestników imprezy z różnych zakątków Europy i mnóstwo widzów. Najważniejszym punktem programu jest inscenizacja walk wojsk rosyjsko-pruskich z francuskimi.

Najpierw jednodniówka


Początkowo była to jednodniowa impreza pn. „Napoleon w Jonkowie i okolicach”, zorganizowana w ramach obchodów 200. rocznicy pobytu cesarza Francuzów Napoleona I Bonaparte na Warmii południowej. Przez kilka lat odbywała się w lutym, potem przeniesiono ją na marzec ze względu na bardziej sprzyjającą aurę. Obecnie impreza rozrosła się w trzydniową, o charakterze plenerowym. Głównym miejscem pokazów są okolice tzw. „ruskiego szańca”.

Tam, gdzie ruski szaniec


Dorocznie naprzeciw „armii napoleońskiej” stają sprzymierzone „wojska rosyjsko-pruskie” – przedstawiają to pasjonaci historii z Polski, Rosji, Białorusi i Litwy. Widowisko odbywa się u stóp usypanego przed dwoma wiekami „ruskiego szańca” w Jonkowie, miejsca, z którego (według niepotwierdzonych przekazów) zimą 1807 r. Rosjanie ostrzelali wojska francuskie, po czym wycofali się. Odtwarzana akcja wojenna była jednym z epizodów bitwy pod Barkwedą w ramach kampanii zimowej 1807 r. Rekonstrukcji plenerowej towarzyszy szereg imprez kulturalno-rozrywkowo-sportowych.

Porozmawiać z Napoleonem


Dodatkowe atrakcje to wystawa oryginalnych eksponatów z czasów napoleońskich, pokaz musztry według XIX-wiecznych regulaminów, przemarsz wojsk przez Jonkowo, zawody strzeleckie.
Niewątpliwie największe emocje budzi spotkanie „samego” cesarza Napoleona Bonapartego i możliwość porozmawiania z nim o przeszłości. Co roku w postać wielkiego cesarza Francuzów wciela się Lech Przegaliński, prezes jednostki OSP w Jonkowie. I choć lata lecą, jeszcze potrafi z miejsca skoczyć na konia. Tego nie potrafił nawet sam Napoleon!
Od 2010 roku - po sugestiach ze strony widzów Napoleoniady - organizatorzy postanowili zmienić miejsce rozgrywania bitwy. Od tej pory inscenizacja odbywa się na płaskim terenie pomiędzy ul. Leśną i drogą na Łomy, dzięki czemu widzowie mają zdecydowanie lepszą widoczność.

Bitwa nie jest tania


W roku ubiegłym budżet imprezy zamknął się w kwocie 55 tys. złotych, co pozwala na sprowadzenie tylko 150-180 rekonstruktorów. Bywały Napoleniady, w których uczestniczyło ich 300. Z braku pieniędzy niektórzy z nich rezygnują z żołdu. Wśród obcokrajowców będą Białorusini i Litwini. Z naszych m. in. Wileński Pułk Muszkieterów z Lidzbarka Warmińskiego i I Pułk Artylerii Pieszej z Jonkowa. — Jest nas, doborowych artylerzystów, jedenastu! — mówi Jacek Olszewski, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, gdzie mieści się sztab organizacyjny imprezy. Dyrektor sam bierze udział w rekonstrukcjach jako szeregowy żołnierz napoleoński.

Kutuzow w Toprzynach


Zapowiedzią jonkowskiej Napoleoniady 2013 była inscenizacja w Toprzynach (Topprienen) w pobliżu obecnej granicy z Obwodem Kaliningradzkim (gm. Górowo Iławeckie) 19 stycznia 2013 roku, w okrągłą 200-rocznicę prawdziwej bitwy. Przed 200 laty wojska napoleońskie wycofywały się z Rosji po nieudanej kampanii zimowej. Znajdujące się we wsi oddziały francusko-polskie zostały zaatakowane przez patrol pruski. Dzięki artylerii udało się odeprzeć atak landwerzystów, jednak ci sprowadzili na pomoc regularne oddziały armii rosyjskiej. Po rozpaczliwej wymianie ognia Francuzi utracili jedno działo i musieli salwować się ucieczką. Na miejscu bitwy pojawili się rosyjscy oficerowie, którzy odczytali odezwę generała Kutuzowa do mieszkańców Prus, wzywającą do współpracy i zwalczania francuskiego okupanta. W inscenizacji wzięła udział Grupa Rekonstrukcji Historycznej Pierwszego Pułku Artylerii Pieszej z Jonkowa. Organizatorem był - jak co roku - Wileński Pułk Muszkieterski z Lidzbarka Warmińskiego.

Jak zwykle wygrają Francuzi


Napoleoniada to po Grunwaldzie druga co do wielkości rekonstrukcja historyczna na Warmii i Mazurach, a zarazem jedna z największych z okresu napoleońskiego na ziemiach polskich. W roku 2013 Napoleoniada pod Jonkowem odbędzie się już po raz siódmy, początek 23 marca (sobota).
— Już rozesłaliśmy wici do rekonstruktorów, zgłaszają się sami! — informuje Jacek Olszewski. — To znaczy, że Napoleoniada jest ważną pozycją w ich planach.
Jak będzie wyglądała inscenizacja? Wojska obu armii zgromadzą się w sąsiedztwie świetlicy strażackiej, by stamtąd wyruszyć na pole bitwy. Po drodze powita ich wójt Jonkowa Wojciech Giecko. Na polu bitwy Rosjanie okopią się na tzw. ruskim szańcu. Będą wyposażeni m. in. w ciężkie działa. Potem do ich umocnień zbliżą się Francuzi. Trwająca ponad godzinę potyczka zakończy się wyparciem Rosjan. Nazajutrz tradycyjnie rozegrany zostanie turniej strzelecki z broni czarnoprochowej na strzelnicy w Mątkach.

Zobacz inscenizację z 2012 roku.

Zobacz film Władysława Katarzyńskiego z inscenizacji w roku 2012.

A to film z inscenizacji w 2011 roku.

Na mapie oznaczyliśmy Jonkowo i Toprzyny.