Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Naprawdę zimno było na Biegunie Zimna

2014-02-04 13:15:16 (ost. akt: 2014-02-04 13:16:22)
Wśród uczestników zimowego obozu byli i tacy prawdziwi twardziele

Wśród uczestników zimowego obozu byli i tacy prawdziwi twardziele

Autor zdjęcia: Dariusz Morsztyn

II edycja imprezy pn. Biegun Zimna odbywała się rzeczywiście w bardzo zimnych okolicznościach przyrody. Nie odstraszyło to jednak uczestników, którzy licznie stawili się na obozowisku nad Jeziorem Głębokim k. Zawad Oleckich.

Nie obyło się bez kłopotów; miłośnicy zimowego biwakowania musieli przedzierać się przez zaspy na drogach i bezdrożach - na miejsce zgrupowania prowadzą jedynie polne i leśne drogi. Wśród uczestników byli harcerze, miłośnicy survivalu, traperstwa, tradycji indiańskich, obozów przetrwania i zwykli zjadacze chleba, którzy na trzy dni (31.01. - 02.02.2014 r.) wyrzekli się miejskich wygód i dostępu do cywilizacji. Jedynym jej śladem była przenośna toaleta - popularna Toy-Toy. Po wodę pitną trzeba było podejść do pobliskiego gospodarstwa agroturystycznego (studnia), a wodę do zabiegów toaletowych czerpano wprost z... przerębli. Posiłki uczestnicy gotowali sobie sami na ogniskach.
Organizatorem imprezy był Dariusz Morsztyn (słynny Biegnący Wilk), znany podróżnik, traper, właściciel i maszer (przewodnik) psiego zaprzęgu, gospodarz równie sławnej Republiki Ściborskiej.
Pierwsza edycja imprezy odbyła się w lutym 2013 roku.
Zdjęcia pobraliśmy za zgodą Dariusza Morsztyna ze strony facebookowej Biegun Zimna.

Na mapie oznaczyliśmy jezioro, nad którym obozowali uczestnicy imprezy.
Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@mojemazury.pl.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Polecamy