Z nowomiejskiej cegły Warszawę odbudowywano

2014-08-18 16:03:06 (ost. akt: 2014-08-18 15:49:26)
Wywóz cegieł z suszarni

Wywóz cegieł z suszarni

Autor zdjęcia: z archiwum rodziny Grzywacz, Stanisława R. Ulatowskiego i Janusza Laskowskiego

Bogate złoża gliny na Ziemi Lubawskiej nadającej się do wyrobu cegły wysokiej jakości, sprzyjały powstawaniu zakładów wykorzystujących ten naturalny surowiec. Tylko dwie nowomiejskie cegielnie przed I wojną produkowały rocznie milion sztuk cegły.

Przed II wojną światową w Nowym Mieście funkcjonowało kilkanaście małych i średnich zakładów produkcyjnych. Zajmowały się one produkcją artykułów przemysłowych, a także przetwórstwem produktów rolnych. Prace znajdowało w nich wielu nowomieszczan. Po wojnie większe firmy zostały upaństwowione, a mniejsze sukcesywnie niszczone przez nową władzę. W lokalnym przemyśle znaczącą rolę odgrywały cegielnie.

Cegielniany interes


Pod koniec XIX wieku nastąpił znaczny rozwój cegielni w naszym regionie. Rozwój tej gałęzi zawdzięczamy wzrostowi dochodów małych i dużych gospodarstw rolnych, których stare budynki drewniane, zastępowały obiektami murowanymi z cegły. W dużym stopniu przyczynił się też rozwój kolei i możliwość wywozu gotowych produktów poza nasz region. Bogate złoża gliny, o pożądanych właściwościach wymaganych do wyrobu wysokiej jakości cegły, sprzyjały tej produkcji. Wytwarzaniem wyrobów ceramicznych zajmowały się zakłady w Jakubkowie, Grodzicznie, Osetnie i Rożentalu. Cegielnie produkowały nie tylko cegłę, ale także inne wyroby ceramiczne, takie jak dachówka, czy rury drenarskie.
W Nowym Mieście przed I wojną światową funkcjonowały dwie cegielnie. Produkowały one łącznie około miliona sztuk cegły rocznie. W okresie międzywojennym funkcjonowała cegielnia powiatowa i cegielnia prywatna.

Ręczna robota


Produkcja cegły odbywała się w ciężkich warunkach. Większość prac musiała być wykonywana ręcznie lub przy minimalnej pomocy specjalistycznych urządzeń mechanicznych. Załadunek surowej, uformowanej cegły odbywał się ręcznie na specjalne wózki szynowe, którymi dostarczano cegłę do pieca. Po zamurowaniu wejść rozpoczynał się wielogodzinny proces wypalania w temperaturze powyżej 800˚C. W dalszej części piec stopniowego schładzano wraz ze znajdującą się w nim cegłą. Dopiero wtedy rozbijano wejścia i za pomocą wózków gotowe cegły wywożono na zewnątrz. Praca odbywała się w wysokiej temperaturze. Dużą część tej pracy wykonywały zatrudnione w zakładzie kobiety. Zajmowały się one głównie układaniem cegieł na wózki i ich rozładunkiem.

Do odbudowy miast


Po wojnie cegielnie - tak jak wszystkie większe zakłady - zostały upaństwowione. W związku z dużym zapotrzebowaniem na materiały budowlane po zniszczeniach wojennych, wszystkie cegielnie produkowały na maksymalnych obrotach. Większość produkcji transportowano koleją do najbardziej zniszczonych miast, zwłaszcza do Warszawy. Cegielnie w Nowym Mieście i Jakubkowie produkowały duże ilości wysokogatunkowej cegły. Ceglany interes zaczął podupadać w latach siedemdziesiątych minionego wieku. Z czasem technologia produkcji cegieł ulegała zmianom i rynek zdobywały bloczki wapienno-piaskowe oraz pustaki z betonu komórkowego.

Po cegielni nie ma śladu


Dzisiaj w miejscu gdzie znajdowała się cegielnia wyrosły domki jednorodzinne. Po dawnych zabudowaniach nie ma już śladu. Jedynymi reliktami po dawnym zakładzie są rozsiane w terenie dawne wyrobiska gliny, natomiast cegła, którą można znaleźć w murach budynków, przetrwa jeszcze niejedno stulecie.
Krzysztof Kliniewski


Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@mojemazury.pl.
Zobacz w naszej bazie

Przewodnik lokalny

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. mm #1464379 | 81.190.*.* 19 sie 2014 00:57

    Cegielnia w Sągnitach koło Górowa iławeckiego masowo produkowała tuż po wojnie cegłę na odbudowę Warszawy. Działa chyba do dnia dzisiejszego tylko jest prywatna.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Dżon Rambo #1464215 | 95.49.*.* 18 sie 2014 21:33

    i po co teraz pseudo warszawiacy sie panoszą że co to nie oni bo STOLYCA !!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Em #1463994 | 88.156.*.* 18 sie 2014 17:45

    W artykule mamy o produkcji cegieł dla Wawy - to OK, warto jednak pamiętać, że ROZEBRANO na cegłę dla Wawki np. Stare Miasto w Braniewie z gotyckim ratuszem - tylko wypalonym!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. xyd #1463912 | 83.24.*.* 18 sie 2014 16:37

    Warszawę odbudowywano z cegły z wielu innych zdobycznych miast, np. Bartoszyc, gdzie rozebrano cały zamek

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Polecamy