Krzysztof Klenczon miał 20 lat, kiedy rzucił posadę nauczyciela wiejskiego w Rumach koło Szczytna i wyruszył na spotkanie z Czerwono-Czarnymi, którzy poszukiwali wtedy gitarzysty. Dzisiaj ma w Szczytnie pomnik, bulwar i pamiątkowa tablicę. Spoczął na miejscowym cmentarzu.
— Na pewno nie zrezygnowałby z muzyki. Może mniej by koncertował, więcej komponował, ale z muzyką by się nie rozstał, bo zbyt ją kochał — mówi Jerzy Klenczon, mieszkający w Szczytnie brat stryjeczny Krzysztofa.
Krzysztof Klenczon to ikona polskiego rocka. Był liderem Czerwonych Gitar i Trzech Koron. Skomponował między innymi: Biały krzyż, Wróćmy na jeziora, Kwiaty we włosach, Powiedz stary gdzieś ty był, 10 w skali Beauforta, Natalie-piękniejszy świat…
Krzysztof Klenczon w Szczytnie spędził swoja młodość. W roku 1973 na stałe wyjechał do Stanów Zjednoczonych. — W jego piosenkach słychać miłość i tęsknotę za rodzinnymi stronami, rodziną, przyjaciółmi. Jest w nich klimat mazurskich jezior z ukochanymi żaglami, światło ognisk, szum polskich drzew — opowiada pan Jerzy.
Żagle to była pierwsza miłość Krzysztofa we wczesnej młodości. To przy ogniskach grywał przyjaciołom na gitarze, na którą zarobił własną pracą. Był muzycznym samoukiem. Z czasem muzyka okazała się najważniejsza. Gdy miał 20 lat, rzucił posadę nauczyciela wiejskiego (pracował w Rumach, koło Dźwierzut) i wyruszył na spotkanie z Czerwono-Czarnymi, którzy poszukiwali wtedy gitarzysty.
Dzisiaj w Szczytnie wiele miejsc mówi o tym, że to tutaj właśnie spędził dzieciństwo i młodość lider legendarnych Czerwonych Gitar. Przy domu kultury stoi jego pomnik, w centrum miasta są park i aleja jego imienia, w miejscowym muzeum można zobaczyć fotografie i płyty Krzysztofa. Jednak miejscem, które najczęściej odwiedzają jego fani, jest grób artysty.
Krzysztof Klenczon został ranny wypadku. Zmarł 7 kwietnia 1981 w szpitalu św. Józefa w Chicago.












Komentarze
3
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
gość #141680 | 81.190.*.* 10-12-2010 14:44
Urodził się w Szczytnie, ale koło Pułtuska. Ojciec kolejarz przeprowadził się z rodziną do Szczytna na Mazurach tuż po wojnie.
!
odpowiedz na ten komentarz
zygmunt #136292 | 212.160.*.* 06-12-2010 14:36
Taaak, młodość sie przypomina:-)
!
odpowiedz na ten komentarz
czytelnik #135964 | 188.33.*.* 06-12-2010 12:02
Smutne to, że każdy kolejny dzień zaciera ślady...
!
odpowiedz na ten komentarz