Marózka: szlak kajakowy
2010-12-27 16:30:00(ost. akt: 2012-03-15 12:09:32)
Spływ Marózką to prawdziwy raj dla tych, którzy chcą odpocząć od ludzkiego zgiełku. Marózka nie jest tak popularna jak Krutynia. Za to mamy tam krystaliczną wodę, powalone drzewa i głębokie jary.
Marózka: rzeka w województwie warmińsko-mazurskim. Długość 43 kilometry. Wypływa z jeziora Gardejki i uchodzi do jeziora Kiernoz Wielki, przez które przepływa Łyna. Wsie położone wzdłuż Marózki: Zybułtowo, Mielno, Waplewo, Swaderki i Kurki.
Marózka jest spławna od wsi Waplewo, zaraz za jeziorem Mielno. Dopłynięcie do Szwaderek trwa od 4 do 7 godzin. Marózka jest tam bardzo urokliwa. Trzeba jednak uważać na powalone drzewa i głazy.
W Szwaderkach trzeba przenieść kajaki 600 metrów wzdłuż drogi.
W Szwaderkach trzeba przenieść kajaki 600 metrów wzdłuż drogi.
Za jeziorem Swaderki Małe zaczyna się malowniczy przełom tej urokliwej rzeki (ok. 5 km). Meandruje ona tutaj przez wysokopienny, mieszany las, ma piaszczyste albo żwirowe dno i podmywa wysokie w wielu miejscach brzegi. Stąd jej koryto przegradza sporo zwalonych drzew, co wymaga od płynących zwiększonej czujności, ale uatrakcyjnia spływ i daje poczucie bliższego obcowania z naturą. Natomiast samo przeciąganie czy przenoszenie kajaków przez przeszkody, kiedy brodzimy najwyżej po kolana w krystalicznej wodzie, nie stanowi szczególnego utrudnienia nawet dla niedzielnych kajakarzy.
Są też miejsca, w których rzeka jest stosunkowo płytka, dno kamieniste, a prąd niezwykle silny. Na tych bystrzynach trzeba zachować ostrożność i spore odstępy między kajakami, aby móc swobodnie manewrować. Ale miejsc autentycznie niebezpiecznych na całej trasie spływu raczej nie ma. Za to wokół tętni życiem przyroda: kaczki umykają przed kajakami do brzegu, chmary wielobarwnych ważek zrywają się z szuwarów i mienią się w promieniach słońca. Leżące w nurcie zmurszałe pnie porośnięte są nie tylko mchami, ale i paprociami, a nawet krzakami i małymi drzewkami.
Ten odcinek rzeki kończy się łagodnym, meandrującym ujściem do Jeziora Świętego. Samo jezioro tchnie dostojnym spokojem, w pełni zasługując na swoją nazwę. Kierując się do wypływu rzeki, mijamy po prawej stronie niewielką wyspę i zalesiony półwysep. Niestety, nie dane nam będzie dopłynąć do samych Kurek, bo koryto rzeki przegrodzone zostało zaporą, spiętrzającą wodę na potrzeby leżącego dalej gospodarstwa rybackiego. Pozostaje nam lądować przed zaporą i pakować kajaki na przyczepę. Od startu przepłynęliśmy jakieś 25-30 km. W sam raz na jednodniową wycieczkę.
Jeśli jednak zostało nam nieco sił i czasu, możemy spływ kontynuować, ale już Łyną. Musimy tylko przewieźć kajaki do mostu w Kurkach. Stamtąd popłyniemy z prądem w kierunku Jeziora Łańskiego lub pod prąd - przez jeziora Kiernoz Wielki i Mały - do Brzeźna Łyńskiego.
.
Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
Zaloguj się lub wejdź przez
Krzysztof #2880982 | 193.46.*.* 6 mar 2020 14:40
Zapraszamy na spływy Marózką - www.kajakimazurskie.pl
Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz