Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Skrzydlaci lokatorzy nad jeziorem Czos

2016-03-22 14:39:45 (ost. akt: 2016-03-22 14:37:23)
Łabędzie jak znaki zapytania

Łabędzie jak znaki zapytania

Autor zdjęcia: Maria Olszowska

O jeziorze Czos w Mrągowie słyszał chyba każdy, kto interesuje się muzyką country. To w amfiteatrze nad Czosem odbywają się słynne koncerty transmitowane przez telewizję. Jezioro leży w sercu Mrągowa.

Wzdłuż części jego linii brzegowej ciągnie się promenada, którą przechadzają się mieszkańcy i turyści. Każdy przechodzień może obserwować różne gatunki ptaków, wśród których są zarówno stali bywalcy, jak i ptaki wędrowne, przylatujące do nas na wiosnę i odlatujące jesienią. Do pospolitych stałych mieszkańców jeziora Czos należą kaczki krzyżowki, łyski zwyczajne, mewy śmieszki i łabędzie nieme. Ptaki te widzimy przez cały rok.

Krzyżówka - przodek kaczki domowej


U kaczki krzyżówki (Anas platyrhynchos) występuje bardzo wyraźny dymorfizm płciowy. Samiec w szacie godowej ma zielono opalizującą głowę odgraniczoną od rudego tułowia białą obrożą. Pierś kaczora jest opalizująco brązowa. Brązowy jest też grzbiet, ale matowy. Żółty dziób posiada czarny koniec. Na pokrywach nadogonowych widoczna jest para zawadiacko zakręconych ciemnych piórek. Samica ma mniej kontrastowe ubarwienie. Jej pióra przypominają nałożone na siebie łuski pomarańczowo-brązowe. Dziób jest pomarańczowy z czarnym wierzchem, głowa biało-kremowo-beżowa z ciemną przepaską przez oko. Krzyżówka właśnie teraz rozpoczyna gniazdowanie. Gniazdo buduje na ziemi i ukrywa wśród roślinności, ale może je też umieszczać na drzewach. Niekiedy zakłada gniazda w dziuplach. Do złożenia jaj czasem wykorzystuje opuszczone gniazda innych ptaków. W wakacje widzimy grupy młodych krzyżówek na brzegu jeziora lub pływające z kaczką- matką. Krzyżówka jest przodkiem kaczki domowej i często wchodzi w mezalians ze swymi hodowanymi kuzynkami. Potomstwo takiej pary jest wielce atrakcyjne, bo posiada rozmaite białe plamy różnie rozłożone na ciele albo w całości ma jaśniejsze barwy. W ornitologicznym żargonie takie osobniki nazywa się sołtysami.

Lecą i krzyczą


Mewy śmieszki (Larus ridibundus) to najwięksi krzykacze nad jeziorem. Stadami wysiadują na wodzie albo latają, wykonując w locie rozmaite akrobacje i krzycząc w niebogłosy. Mewa posiada jasnopopielaty wierzch ciała i ciemnobrązowy kaptur na głowie. Jej dziób i nogi kontrastują z resztą ciała swoją ciemnoczerwoną barwą. W kwietniu ptaki rozpoczną gody. Gniazdo mewy śmieszki to dołek wygrzebany w ziemi albo kopczyk z roślin na wodzie. Jaja składane są od kwietnia do czerwca. Młody ptak ma upierzenie popielate z domieszką brązowych piór bez kaptura. Młodociane mewy są bardzo wygodne. Najczęściej przebywają w gnieździe, choć po wylęgu mogą prowadzić samodzielne życie. Śmieszki spotykamy nie tylko nad wszelkiego typu wodami. Są w centrach miast, na polach uprawnych i na wysypiskach śmieci.

Latająca pompka


Na jeziorze żyją łyski zwyczajne (Fulica atra). Odzywają się głosem przypominającym pompkę od roweru. Ptak należy do rodziny chruścieli i jest blisko spokrewniony z żurawiem. Łyska jest łupkowo-czarna z charakterystyczną białą łysiną na czole. Ta cecha pozwala na jej łatwe rozpoznanie. Palce łyski otaczają karbowane płatki skórne. Obie płcie ubarwione są podobnie. Łyska jest wszystkożerna, potrafi nurkować a nawet podskakiwać, aby oberwać zielone części roślin. Gniazdo łysek w postaci kopca z roślin znajduje się przeważnie na skraju szuwarów i otwartego lustra wody. Samica składa w nim 5-10 jaj w okresie od kwietnia do sierpnia. Notowane są nawet trzy lęgi w roku, a jest to możliwe dzięki temu, że starsze pisklęta pomagają w wychowaniu młodszego rodzeństwa z następnego lęgu. Pisklęta są ciemne z żółtą głową, białą brwią, czerwoną plamą na czole i dziobie czerwonym u nasady. Upierzenie starszych piskląt jest jaśniejsze z małą i ciemną blaszką na czole, jasnoszarą szyją i piersią i czarnoszarym grzbietem. Łyska wykazuje silny terytorializm.Większego od niej awanturnika trudno znaleźć na jeziorze. Gdy trzeba użyć siły wobec intruza, który wtargnął na prywatny teren łyski, ta nie będzie się zastanawiać dwa razy. Potrafi nawet zaatakować groźnego łabędzia, którego boją się inne ptaki.

Pływający znak zapytania


Najsympatyczniej wyglądają łabędzie nieme (Cygnus olor). To jedne z największych ptaków jeziora. Długość ich ciała sięga 150–170 cm, a rozpiętość skrzydeł do 240 cm. Łabędź ma długą, szyję wygiętą esowato, lekko zadarty ogon i pomarańczowy dziób z guzowatą czarna naroślą, większą u samca niż u samicy. Na lądzie łabędzie poruszają się niezdarnie, wykonując powolne, kołyszące się ruchy. W wodzie natomiast radzą sobie doskonale. Wydają chrząknięcia i parsknięcia. Ponieważ są ciężkie, wzbijają się w powietrze zawsze pod wiatr, dopiero później zmieniają kierunek lotu. Powoli nabierają wysokości intensywnie machając skrzydłami, które wtedy wydają charakterystyczny świst. Pary łabędzi w czasie zalotów przypominają pływające znaki zapytania. Są terytorialistami jak łyski. Samiec broniąc rewiru, gwałtownie odstrasza intruzów groźną postawą z wyciągniętą do tyłu głową i podniesionymi skrzydłami. Łabędzie są monogamiczne. Gniazdują od marca do kwietnia. Gniazdo ma postać dużego roślinnego kopca w trzcinowisku. Pisklęta są brązowo- szare i żerują razem z rodzicami. Dziennie wyrywają do 10 kg zanurzonych roślin wodnych. Dorosłe osobniki nie nurkują, ale młode posiadają tę umiejętność. Ptaki wyprowadzają zazwyczaj jeden lęg w roku. Zdarzają się także dwa lęgi. Widzimy wtedy zimą piękne łabędzie rodziny z podrośniętymi pisklętami.

Dokarmiajmy tylko zimą


Coraz łagodniejsze zimy powodują, że wiele ptaków na zimę nie odlatuje. Te żyjące na jeziornych wodach są dokarmiane przez ludzi. Słusznie, bo wymagają wówczas naszej opieki. Kto dokarmia ptaki ten wie, że zimą ptactwo wręcz agresywnie walczy o każdy rzucany kęs. Należy je dokarmiać do momentu, aż pojawi się pierwsza świeża zieleń. Zazwyczaj jest to końcówka kwietnia. Później nie należy tego robić. Większość wodnych ptaków to roślinożercy. Karmiąc ptactwo poza zimą, krzywdzimy je. One muszą samodzielnie zdobywać pokarm. I nie należy ptaków wodniaków karmić chlebem!! To dla nich nieodpowiednia dieta, bo przyczynia się do wykształcenia nieprawidłowo zbudowanych skrzydeł, uniemożliwiających latanie i odlot przed zimą. Chleb świeży i rozdrobniony może stanowić tylko niewielkie uzupełnienie pokarmu. Dla ptasich bywalców jeziora najbardziej odpowiednie są ziarna zbóż i drobno pokrojone warzywa. W sklepach zoologicznych można też zaopatrzyć się w specjalny granulat dla ptaków wodnych.
Zbliża się czas Wielkanocy. Przy dobrej pogodzie niektórzy wybiorą się na spacer promenadą i być może rzucą ptakom jakieś smakołyki. Niech i one mają wiosenne święta.

Maria Olszowska
Autorka jest emerytowaną nauczycielką biologii. Pochodzi z Krakowa, od trzydziestu lat mieszka w Mrągowie. Wciąż odkrywa piękno Mazur i chciałaby zachęcić innych do poznawania cudów tej krainy


Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@mojemazury.pl.
Zobacz w naszej bazie
  • Czos

    Jezioro Czos

    Jezioro leżące na obrzeżach Mrągowa. Ma urozmaiconą i rozwiniętą linię brzegową z niewielką wysepką w południowo-wschodniej...

Przewodnik lokalny

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Polecamy