Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Z Mazur do Wilna: warto zobaczyć

2016-07-07 15:44:00 (ost. akt: 2016-11-18 14:32:43)
Obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej jest - obok katedry - najbardziej rozpoznawalnym symbolem Wilna

Obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej jest - obok katedry - najbardziej rozpoznawalnym symbolem Wilna

Autor zdjęcia: Adam Bartnikowski

Wyprawa do Wilna, stolicy Litwy, nie jest eskapadą za góry, za morza. Będąc np. na wakacjach na Mazurach warto poświęcić jeden – dwa dni na wyjazd do Wilna. Z Giżycka to ok. trzech godzin jazdy, z Olsztyna – nieco ponad pięć godzin.

Wilna po prostu nie wypada nie znać, to jeden ze swego rodzaju naszych symboli narodowych. Długi czas należało do Polski, do dziś śladów polskości jest tam bardzo wiele. Co więcej prawie każdy mieszkaniec włada całkiem poprawną polszczyzną, chociaż nie wszyscy się do tego przyznają.
Cóż zatem warto odwiedzić podczas krótkiego pobytu w Wilnie?
Po pierwsze Ostrą Bramę (zbudowaną na początku XVI wieku) – miejsce ważne nie tylko dla katolików. Obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej (pochodzący z I połowy XVII wieku) występuje w Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza, do dziś jest przedmiotem kultu i licznych pielgrzymek.


Po drugie – wileńska starówka z licznymi kościołami, cerkwiami, zaczynająca się właśnie od Ostrej Bramy, a kończąca w okolicach katedry. Moim zdaniem najciekawszym elementem starego miasta w Wilnie jest Uniwersytet Wileński (przed II wojną światową – Uniwersytet Stefana Batorego). Zabudowania uniwersytetu zajmują pokaźną połać starego miasta; warto je obejrzeć z punktu widokowego na wieży kościoła św. Jana (zwanego tez kościołem uniwersyteckim).


Osobnym punktem na naszej turystycznej trasie będzie katedra, czyli oficjalnie Bazylika archikatedralna św. Stanisława i św. Władysława. Jej początków należy szukać w początkach XIII wieku, ale później świątynia była wielokrotnie niszczona przez pożary i wojny. Obecny wygląd zawdzięcza kolejnej odbudowie, którą prowadzono na przełomie XVIII i XIX wieku. Wewnątrz prawdziwą perłą architektoniczną jest barokowa kaplica św. Kazimierza, zbudowana w początkach XVII wieku na polecenie króla Zygmunta III Wazy. Jest poświęcona najstarszemu synowi Kazimierza Jagiellończyka - świętemu Kazimierzowi, patronowi Litwy, który tutaj został pochowany.


Do katedry niemal przylega tzw. zamek dolny, zrekonstruowany już w XXI wieku (symbolicznie otwarty w 2009 r.). Pierwotnie planowano urządzić tu siedzibę prezydenta republiki, jednak praktycznie odbudowa i modernizacja trwa do dzisiaj.
Nie odbudowano natomiast tzw. zamku górnego, z którego pozostała tylko jedna odnowiona wieża (zwana Basztą Giedymina). Mieści się w niej niewielkie muzeum, w którym zgromadzono hełmy, kolczugi, zbroje, miecze i muszkiety oraz armaty i kule armatnie. Znajdują się w nim również makiety wileńskich zamków, fotokopie grafik Franciszka Smuglewicza oraz panoramiczny plan miasta z roku 1576. Na najwyższym piętrze mieści się taras obserwacyjny, z którego można podziwiać panoramę miasta.


Nieodzowna jest też wizyta na dwóch wileńskich nekropoliach: cmentarzu na Rossie i na Antokolu. Na Rossie oczywiście obowiązkowe odwiedziny u marszałka – czyli przy grobie, w którym spoczywa „Matka i serce syna”. Matka Józefa Piłsudskiego spoczywa w wydzielonym grobowcu, wokół którego jest osobny cmentarz żołnierzy polskich, poległych w wojnie polsko-sowieckiej w 1920 roku. Po śmierci marszałka Piłsudskiego jego serce złożono w grobowcu jego matki.


Na Antokolu są także liczne groby polskich żołnierzy z tego samego okresu. Charakterystycznym elementem nekropolii jest kwatera poległych obrońców wieży telewizyjnej w Wilnie z roku 1991.


Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@mojemazury.pl.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB