Pomezania - moja miłość, czyli rzecz o Jezioraku i okolicach
2016-11-25 14:02:57(ost. akt: 2017-01-17 12:53:47)
Wiesław Niesiobędzki, historyk, poeta i publicysta z Iławy, pisze o swojej fascynacji Pomezanią, historyczną krainą nad Jeziorakiem. Niesiobędzki jest m.in. autorem ok. 20 baśni, związanych z Jeziorakiem, które znalazły się w tomiku Kochankowie z Lipowej Wyspy, wydanego w 2004 roku.
Pomezania, dawna kraina historyczna zamieszkiwana przez Prusów, nazywana dzisiaj Pojezierzem Iławskim, ze swymi liczącymi po 700 lat pięcioma miastami oraz prawie setką większych i mniejszych wiosek, jest przeuroczą krainą bogatą w liczne jeziora, nieprzebyte lasy i zabytki historyczne.
Pośród 75 jezior stanowiących ozdobę jej krajobrazu, króluje Jezioro Jeziorak, o całkowitej powierzchni 32,3 km2 i długości 28 km. Nazwa jeziora - w dokumencie z 1305 roku zanotowana jako niemieckie Geserich - wywodzi się od pruskiego słowa geeysa, oznaczającego czaplę, szerokoskrzydłego mieszkańca tych stron.
Pośród 75 jezior stanowiących ozdobę jej krajobrazu, króluje Jezioro Jeziorak, o całkowitej powierzchni 32,3 km2 i długości 28 km. Nazwa jeziora - w dokumencie z 1305 roku zanotowana jako niemieckie Geserich - wywodzi się od pruskiego słowa geeysa, oznaczającego czaplę, szerokoskrzydłego mieszkańca tych stron.
Zanim na początku XIV wieku zaczęło powstawać nad Jeziorakiem osadnictwo wiejskie i miejskie związane z gospodarką zakonu krzyżackiego, najpierw kwitło tutaj w dzikiej niecywilizowanej głuszy życie plemienne pruskiego plemienia Pomezanów. Jego śladami są: liczne kurhany, szańce i grodziska rozsiane pośród lasów, na półwyspach, wyspach i niedostępnych leśnych bagnach, takie jak: Poganka na półwyspie Kesselberg oblewanym przez wody Jeziora Silm, natoczonych lasem bagnach koło Babięt, na Wielkiej Żuławie koło Iławy, wyspie Bukowiec koło Gubławek, czy nad jeziorem Duba, w Pomielinie, Gulbiu i Mozgowie.
W epoce krzyżackiej w miejsce pruskich osad i budowli obronnych powstało prawie 100 wiosek i pięć miast: Iława, Kisielic, Susz, Prabuty oraz Zalewo, w wyniku, czego dawną Pomezanię zaczęto nazywać Pięciogrodem lub - ze względu na jej pofałdowany wzgórzami krajobraz - Oberlandem. Pozostałościami tej epoki są zabytkowe średniowiecze kościoły gotyckie w miastach i parafiach wiejskich, ruiny XIV-wiecznej warowni krzyżackiej w Szymbarku, która była siedzibą prepozyta kapituły biskupiej Pomezanii. Po upadku państwa krzyżackiego i utworzeniu za zgodą króla Polski Zygmunta Starego świeckiego księstwa, którego władcą został ostatni Wielki Mistrz Zakonu książę Albrecht von Hohenzollern, powstawały liczne dwory i pałace arystokracji pruskiej w: Bałoszycach, Gubławkach, Januszewie, Jaśkowie, Łęgowie, Łęgnowie, Kalitce, Ogrodzieńcu i najokazalszy z nich, nazywany pruskim Wersalem pałac w Kamieńcu siedziba rezydencji linii brandenburskiej rodu Finck von Finckensteinów.
Miasta i wioski Pomezanii, leżące pośród niedostępnych lasów, jezior, bagien i torfowisk, odmienne są w swym kształcie architektonicznym i otaczającym je krajobrazie od miast i wiosek Mazur oraz Warmii, mają też odmienne tradycje, obyczaje, religię i obrzędowość ludową.
W epoce krzyżackiej w miejsce pruskich osad i budowli obronnych powstało prawie 100 wiosek i pięć miast: Iława, Kisielic, Susz, Prabuty oraz Zalewo, w wyniku, czego dawną Pomezanię zaczęto nazywać Pięciogrodem lub - ze względu na jej pofałdowany wzgórzami krajobraz - Oberlandem. Pozostałościami tej epoki są zabytkowe średniowiecze kościoły gotyckie w miastach i parafiach wiejskich, ruiny XIV-wiecznej warowni krzyżackiej w Szymbarku, która była siedzibą prepozyta kapituły biskupiej Pomezanii. Po upadku państwa krzyżackiego i utworzeniu za zgodą króla Polski Zygmunta Starego świeckiego księstwa, którego władcą został ostatni Wielki Mistrz Zakonu książę Albrecht von Hohenzollern, powstawały liczne dwory i pałace arystokracji pruskiej w: Bałoszycach, Gubławkach, Januszewie, Jaśkowie, Łęgowie, Łęgnowie, Kalitce, Ogrodzieńcu i najokazalszy z nich, nazywany pruskim Wersalem pałac w Kamieńcu siedziba rezydencji linii brandenburskiej rodu Finck von Finckensteinów.
Miasta i wioski Pomezanii, leżące pośród niedostępnych lasów, jezior, bagien i torfowisk, odmienne są w swym kształcie architektonicznym i otaczającym je krajobrazie od miast i wiosek Mazur oraz Warmii, mają też odmienne tradycje, obyczaje, religię i obrzędowość ludową.
Pomezania związana była nie tylko z wpisaną w jej życie codzienną walką z nieprzychylnymi siłami natury, ale też wielowiekowym wpływem na ten obszar potęgi Zakonu Krzyżackiego, Rzeczypospolitej Polskiej Obojga Narodów, Prus Królewskich i Książęcych itp. To skutkowało przetaczającymi się przez tereny wokół Jezioraka niekończącymi się wojnami, zatargami i niesnaskami o granice, wpływy polityczne, dochody i władztwo.
Echa tych wszystkich odległych w czasie wydarzeń, mających wpływ na życie mieszkańców Pojezierza Iławskiego, od początku średniowiecza, aż po wiek XX, zachowano w podaniach miejscowej ludności, które dotrwały do naszych czasów w zbiorze Die Eylauer Liegenden und Sage wydanym przez Damrow-Verlag w Düsseldorfie.
Echa tych wszystkich odległych w czasie wydarzeń, mających wpływ na życie mieszkańców Pojezierza Iławskiego, od początku średniowiecza, aż po wiek XX, zachowano w podaniach miejscowej ludności, które dotrwały do naszych czasów w zbiorze Die Eylauer Liegenden und Sage wydanym przez Damrow-Verlag w Düsseldorfie.
Z mojego wczesnego dzieciństwa zapamiętałem opowieści rodziców autochtonicznych kolegów z podwórka i pierwszych klas szkoły podstawowej: Karola i Horsta Wolfów, Gerarda Mroza, Ulego Tümricka, Marty Tack, Irmgardy Żakowskiej oraz, pani Edelgardy Preuss z Wieprza, wnuczki rybaka Preuss - właściciela północnej części Jezioraka i wyspy Bukowiec. Opracowane przeze mnie literacko, uzupełnione o znajomość historii regionu i wtopione w topografię Pojezierza Iławskiego, znalazły odbicie w prezentowanym zbiorze legend. Jjak mniemam jestem ostatnim z tych, co pamiętają Iławę oraz otoczenie Jezioraka takimi, jakimi były te ziemie po 1946 roku, o czym przez długie lata wspominaliśmy z urodzonymi w Iławie przed wojną braćmi Hansem i Jankiem Paczkowskimi (Hans był znakomitym kelnerem w restauracji Kormoran, Janek wyuczonym u majstra Rybickiego wziętym malarzem wnętrz).
Mam nadzieję, że lektura legend sprawi, iż zrozumiemy jak bardzo podobna do naszej była przeszłość dawnych mieszkańców Iławy i okolic. Być może czytelnik uświadomi sobie też charakterystyczną dla europejskiej kultury ciągłość naszych dziejów, polegającą na tym, że wszyscy jesteśmy spadkobiercami wszystkich. Wystarczy tylko urodzić się w 1946 pójść i do szkoły w1953 roku. Pozdrawiam was póki żyję.
Źródło: Wiesław Niesiobędzki, Kochankowie z Lipowej Wyspy, Olsztyn 2004, przedruk za zgodą autora.
Mam nadzieję, że lektura legend sprawi, iż zrozumiemy jak bardzo podobna do naszej była przeszłość dawnych mieszkańców Iławy i okolic. Być może czytelnik uświadomi sobie też charakterystyczną dla europejskiej kultury ciągłość naszych dziejów, polegającą na tym, że wszyscy jesteśmy spadkobiercami wszystkich. Wystarczy tylko urodzić się w 1946 pójść i do szkoły w1953 roku. Pozdrawiam was póki żyję.
Źródło: Wiesław Niesiobędzki, Kochankowie z Lipowej Wyspy, Olsztyn 2004, przedruk za zgodą autora.
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez