Ile człowiek ma z biegacza?

Ile człowiek ma z biegacza?

Autor zdjęcia: Krzysztof Pawlukojć

Co może łączyć człowieka z biegaczem granulowanym? Z jednej strony my – ssaki naczelne homo sapiens, z drugiej zaś one – niewielkie chrząszcze z rodziny biegaczowatych. Wydawałoby się: dwa całkowicie odmienne, równoległe światy… Ale czy na pewno???

Bogactwo świata chrząszczy i ich różnorodność jest niewyobrażalna. Spróbuje przedstawić to bardziej obrazowo. Gdybym chciał na tych łamach raz w tygodniu opisywać kolejno poszczególne znane gatunki chrząszczy, to całe to przedsięwzięcie zajęłoby mi, bagatela, ok. 6730 lat.

Jednym z ponad 350 tysięcy opisanych chrząszczy jest właśnie biegacz granulowany, który upodobał sobie tereny środkowej Europy. Co ciekawe, w naszym kraju żyje mu się bardzo dobrze (to jeszcze niestety nie jest wspomniane podobieństwo pomiędzy nami, a biegaczami), gdyż na naszych terenach występuje licznie zarówno na południu, jak i północy kraju.

Biegacze to rodzina dużych chrząszczy. Biegacz granulowany nie jest największym przedstawicielem klanu, ale jego 25 mm długości ciała również stawia te stworzenie wśród prawdziwych olbrzymów w świecie owadów.

Jak rozpoznać biegacza granulowanego? Przede wszystkim są to jednolicie ciemnobrązowe osobniki o wydłużonych sylwetkach z wyraźnie zaznaczoną dużą głową wyposażoną w długie czułki, przedpleczem i pokrywami ozdobionymi licznymi rowkami i guzkami, tworzącymi podłużne wzorki. Owady te występują na łąkach, polach i w wilgotnych lasach. Zimują ukryte w spróchniałych drzewach.

Przejdźmy jednak do podobieństw. Otóż zarówno człowiek, jak i biegacz granulowany należą do grupy organizmów określanych jako polifagi. Wszystkie stworzenia zaliczane do tej kategorii charakteryzuje wielożerność, czyli brak specjalizacji pokarmowej. Mówiąc prościej zarówno my, jak i te drobne owady nie jesteśmy wybredni i mamy nadzwyczaj rozbudowane menu. Warto dodać, że do tej grupy należą również m.in. świnie.
A więc jesteśmy w doborowym towarzystwie…

Biegacze granulowane wybudzają się zwykle wczesną wiosną, w czasie pierwszych ciepłych, słonecznych dni. Wiosenny czas jest dla nich bardzo pracowity, gdyż od razu zabierają się do złożenia jaj. Latem jednak, w lipcu i sierpniu, następuje spadek aktywności tych owadów. I to jest kolejna nasza wspólna cecha. W końcu wakacje to i dla nas czas urlopów i wypoczynku. Przynajmniej teoretycznie.

Na koniec jeszcze jedno. Zdenerwowany i sprowokowany biegacz granulowany potrafi pluć jadem, w postaci wydzielającej się substancji o nieprzyjemnym i trudnym do zneutralizowania zapachu. I w tym również jest jakaś analogia. Przeglądając przeróżne portale i fora internetowe możemy tego jadu doświadczyć na co dzień. W dodatku ci, co nim plują, wcale nie muszą być prowokowani, czy niepokojeni. Ot, robią to po prostu dla zabawy…
Krzysztof Pawlukojć

Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@mojemazury.pl.

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Anna #2731962 | 31.182.*.* 14 maj 2019 11:55

    Na zdjęciu jest inny gatunek

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Polecamy