"Młodość Fromborka”, czyli harcerskie wspomnienia

2011-06-13 14:52:03 (ost. akt: 2011-06-24 14:52:46)
Wieża Wodna we Fromborku

Wieża Wodna we Fromborku

Autor zdjęcia: Igor Hrywna

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu pt. „Młodość Fromborka”. To materiał przygotowany w Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Łodzi. Powstał w 1973 r. — na zakończenie harcerskiej „Operacji 1001 Frombork”.

Film przedstawia nie tylko młodych harcerzy. Są też tutaj partyjni dygnitarze (m. in. Edward Gierek), którzy odwiedzili miasto w 1973 r. Podczas tej wizyty odsłonięto również dobrze wszystkim znany pomnik Kopernika, stojący przy głównej drodze miasta.

„Operacja 1001 Frombork” rozpoczęła się w 1967 r. - w 1001 rocznicę ustanowienia polskiej państwowości, zakończyła się zaś w roku 1973 — w 500 rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika. Jej głównym celem było odbudowanie miasta ze zniszczeń wojennych i przywrócenie mu dawnego blasku.

Przez 6 lat w operacji uczestniczyło ok. 46 tys. harcerzy. Po zakończonej akcji 2391 z nich otrzymało tytuł Honorowego Obywatela Fromborka. Aby zasłużyć na ten tytuł, musieli przepracować we Fromborku co najmniej trzy turnusy.

Harcerze nie tylko odbudowywali Frombork, ale także sadzili w mieście drzewa, uczestniczyli w pracach archeologicznych, żniwnych, leśnych, świadczyli także usługi dla mieszkańców i turystów.
Dzięki harcerzom powstały bądź zostały rozbudowane: szkoła podstawowa, pawilon gastronomiczny, dom handlowy, piekarnia, poczta, strażacka remiza, baza rybacka, hydrofornia, zabytkowa kanonia, baszta żeglarska i wiele innych budowli.

Nie sposób wymienić wszelkich zasług, jakie 46 tys. harcerzy wyświadczyło dla niewielkiego miasteczka. Harcerskie zgrupowanie to była mała metropolia, „miasto w mieście”. Oprócz „szarej prozy dnia codziennego” — prac budowlanych, rolnych, leśnych, a także świadczenia m.in. usług krawieckich, fryzjerskich, ślusarskich dla miejscowej ludności — w pamięć zapadają także te bardziej spektakularne.

W lipcu 1968 r. w Polsce szalała choroba Heinego-Medina. We Fromborku nie było lekarzy, pielęgniarek. Kierownik Wydziału Zdrowia zwrócił się o pomoc do harcerzy. Przywieziono szczepionki. Już pierwszego dnia zaszczepiono 900 dzieci, w ciągu dwóch następnych dni 600. To było jedyne miasto w Polsce, gdzie w ciągu trzech dni 1,5 tys. dzieci zostało zaszczepionych.

Rok 1969 — upalne, suche lato. Płoną lasy, a także torfowiska, których bogate złoża znajdują się w okolicach Fromborka. Trzy harcerskie sekcje straży pożarnej wyjeżdżały do pożarów. Tylko w lipcu interweniowano aż 25 razy.

Rosła „fromborska legenda”. Żaden inny obóz w Polsce nie proponował tego, co działo się w niewielkiej mieścinie nad Zalewem Wiślanym. Nie każdy mógł tu przyjechać — czasami zwyczajnie brakowało miejsce dla wszystkich chętnych.

Tak te czasy wspomina Henryk Leśniowski, pierwszy zastępcą szefa sztabu „Operacji 1001 Frombork”.

Do Fromborka przyjechałem na początku maja 1967 r. Byłem przerażony tym, co tu zastałem. Po godz. 18 miasto wyludniało się zupełnie, po ulicach biegały tylko koty i psy. Wybujała zieleń przysłaniała ruiny domów. We Fromborku był zamknięty ośrodek zdrowia, nie było lekarzy i pielęgniarek. Czynne były dwa sklepy, poza pocztą i posterunkiem milicji nigdzie nie było telefonów. Zdawałem sobie sprawę, że mamy 6 lat na przygotowanie tego miasta do 500-lecia urodzin Mikołaja Kopernika i że czeka nas ogromna praca. Byłem zastępcą szefa sztabu do spraw organizacyjnych. Do moich obowiązków należało kwatermistrzostwo, zaopatrzenie i szeroko rozumiana logistyka. Musiałem zorganizować pracę dla mających tu przybyć harcerzy. Miasto miało wówczas 1200 mieszkańców, podczas gdy na jeden turnus przyjeżdżało 2000 harcerzy.

Głównym celem operacji było przygotowanie miasta do rocznicy urodzin Kopernika — krótko mówiąc — podniesienie go ze zniszczeń wojennych. Do Fromborka nie przyjeżdżali „chłopcy w krótkich spodenkach” — to byli młodzi fachowcy z różnych dziedzin, którzy przyjeżdżali na praktyki. „Operacja 1001 Frombork” trwała cały ro k. Wiosną i jesienią pracowali „leśnicy”, latem zaś „budowlańcy”. Sztab organizujący akcję musiał to wszystko w ciągu roku „zgrać”.
Wokół Fromborka było 13-15 miejsc obozowych. Byliśmy samowystarczalni, służyliśmy mieszkańcom Fromborka i przybywającym do miasta gościom. Harcerki prowadziły „zielone przedszkole”. Brakowało fachowców, najbliższe zakłady były w Braniewie, a my mieliśmy nawet własnych fryzjerów, elektryków i pielęgniarki. W ciągu sezonu w mieście granych było nawet 50 koncertów. Można powiedzieć, że prowadziliśmy szeroką działalność kulturalno-oświatową.

Film poświęcony Fromborkowi trwa 2 minuty. Na trybunie honorowej obok Edwarda Gierka, Piotra Jaroszewicza, Edwarda Babiucha stoi ówczesny wojewoda olsztyński Sergiusz Rubczewski (1min07 sek, ostatni po lewej w jasnym garniturze)



Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@mojemazury.pl.
Zobacz w naszej bazie

Przewodnik lokalny

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. judyta #2189016 | 83.5.*.* 24 lut 2017 10:32

    Uczestniczyłam w akcji w latach 80 ,to były czasy ,pracowaliśmy na wzgórzu codziennie a zaczynały się strajki na wybrzeżu i zaczęło brakować jedzenia ,nikt nie narzekał i było wesoło ,dzisiaj było by to nie do pomyślenia.Pozdrawiam wszystkich obozowiczów Frombork 80,wspomnienia bezcenne

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Ewa Zygmunt #2046544 15 sie 2016 15:18

    Też brałam udział w akcji Frombork, a w 1973 roku zostałam Honorowym Obywatelem Fromborka.Wspaniałe czasy , piękna i pożyteczna akcja.Oczywiście to nie była tylko cały czas praca ale również wspaniałe spotkania z różnymi grupami harcerskimi.Była okazja poznać wielu wspaniałych ludzi.Cudowne czasy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. jajaja #1097896 | 88.220.*.* 28 maj 2013 21:30

    A ja współczuję, że tak dawaliście się nabrać partii, Gierkowi i całej tej ówczesnej mafii... Biedni...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. Ryszard #1095674 | 83.6.*.* 26 maj 2013 11:22

      Ja też brałem udział w tej Operacji, też jestem HOF. To była wielka sprawa. Pozdrawiam serdecznie!

      Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Polecamy