Las Ochronny „Szast” to 475 hektarów lasu w Puszczy Piskiej zniszczonego przez huragan w 2002. W sumie w Puszczy huragan wyrządził wtedy szkody na 12 tys. ha lasów. Z tych 475 ha nie sprzątnięto powalonych drzew. Nic nie posadzono. Ten fragment Puszczy pozostawiono działaniu natury.
Po Lesie Ochronnym Szast można poruszać się wyłącznie pieszo lub rowerem, po wyznaczonych szlakach. Nie wolno stąd zabierać żadnego materiału przyrodniczego. Grupy zorganizowane mogą odwiedzić „Szast” pod opieką przewodnika z Nadleśnictwa Pisz.
Jak dziś wygląda ten teren można zobaczyć ze specjalnej wieży widokowej oraz wysokiego pomostu nad rzeką Pisą. Widok z wieży jest po prostu niesamowity.
Las Szast leży na terenie Nadleśnictwa Pisz w odległości około 3 kilometrów na wschód od wsi Pogobie Średnie, jego wschodnią granicę stanowi rzeka Pisa.
Nadleśnictwo Pisz utworzyło tu ścieżkę dydaktyczną: „Brzeziny - Szast”. Ścieżka składa się z dwóch tras o różnych długościach zaczynających się w Lesie Miejskim w Piszu. Krótsza zlokalizowana jest na terenie Lasu Miejskiego, natomiast dłuższy odcinek trasy prowadzi do Lasu Ochronnego „Szast”.
Początek ścieżki: Pisz – Las Miejski
Długość ścieżki: 2 km lub 7 km
Kontakt do zarządcy ścieżki:
Nadleśnictwo Pisz, 12-200 Pisz, ul. Gdańska 24
tel. 87 423-29-05, 423-21-00
e-mail: pisz@bialystok.lasy.gov.pl
Zobacz:Szast okiem nadleśniczego












Komentarze
3
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
Grzybiarka #607260 | 77.252.*.* 20-03-2012 20:45
Po pół niemal roku jest to następny dopiero wpis. Widać więc jak się tą tematyką interesują nasi mieszkańcy, trudno bowiem oczekiwać jakichkolwiek wypowiedzi administracji leśnej, a zwłaszcza ich zwierzchników urzędujących w odległym Białymstoku. Cieszą się oni, że przyłączono im dobry kawał lasu, za który nie chcą ponosić żadnej odpowiedzialności. Jeżeli był kotoś w Puszczy Piskiej ostatnimi czasy i pamięta jak było kiedyś, to jest to nie do porównania. Wkrótce tę puszczę zeźre robactwo, dzięki niefrasobliwości urzędasów.
!
odpowiedz na ten komentarz
pokaż odpowiedzi (3)
Grzybiarka #607259 | 77.252.*.* 20-03-2012 20:45
Po pół niemal roku jest to następny dopiero wpis. Widać więc jak się tą tematyką interesują nasi mieszkańcy, trudno bowiem oczekiwać jakichkolwiek wypowiedzi administracji leśnej, a zwłaszcza ich zwierzchników urzędujących w odległym Białymstoku. Cieszą się oni, że przyłączono im dobry kawał lasu, za który nie chcą ponosić żadnej odpowiedzialności. Jeżeli był kotoś w Puszczy Piskiej ostatnimi czasy i pamięta jak było kiedyś, to jest to nie do porównania. Wkrótce tę puszczę zeźre robactwo, dzięki niefrasobliwości urzędasów.
!
odpowiedz na ten komentarz
Grzybiarz #83802 | 79.163.*.* 23-10-2010 18:11
Jeszcze nigdy nie były tak zaniedbane lasy w Puszczy Piskiej, jak teraz. To skandal! Po ściętych drzewach wszędzie leżą gałęzie, robactwo się lęgnie na potęgę i nie ma komu tego wszystkiego sprzątnąć. Nadleśniczy pewnie nie zagląda do lasu, to może obejrzałby choć dyrektor ZOLP?
!
odpowiedz na ten komentarz