Szkoda nawet miliona - Moje Mazury

Szkoda nawet miliona

2025-08-31 09:15:00(ost. akt: 2025-08-31 09:16:34)

Autor zdjęcia: Energylandia


Jeziora i lasy to nasze prawdziwe skarby. Przyciągają miliony turystów. Z danych Urzędu Statystycznego w Olsztynie wynika, że w 2024 roku warmińsko-mazurskie odwiedziło ponad 1,3 miliona turystów. Te dane dotyczą jednak noclegów w obiektach, które mają 10 i więcej miejsc.

Z kolei dane z analizy ruchu turystycznego w województwie warmińsko-mazurskim, przeprowadzonej przez Orange Polska SA, wskazują, że w okresie od maja do września 2024 roku nasz region odwiedziło 4,55 miliona osób turystów.

Tak czy inaczej +/- 2 miliony w porównaniu z obiema cyframi robi wrażenie. To liczba potencjalnych odwiedzających zaplanowany w Łutynówku pod Olsztynkiem park rozrywki. A nawet gdyby to był "tylko" milion to i tak byłby to fantastyczny turystyczny kop dla naszej gospodarki. Co ważne nie tylko w lipcu i sierpniu.

"Park w Łutynówku ma docelowo odwiedzać rocznie nawet 2 mln gości w całej Europy i świata. Byłby to niezwykle silny impuls rozwojowy dla regionu, który przecież i tak w dużym stopniu żyje z turystyki. Atutem inwestycji jest położenie, dzięki któremu będzie łatwiej dotrzeć do parku. Łutynówko znajduje się w połowie drogi między Gdańskiem a Warszawą, na skrzyżowaniu najważniejszych arterii komunikacyjnych. W parku ma znaleźć pracę co najmniej 300 osób" - pisaliśmy w Gazecie Olsztyńskiej w maju 2024 roku.

"Amatorzy szybkości, wysokości i adrenaliny powinno być zachwyceni. W Łutynówku pod Olsztynkiem powstanie największy w Polsce park rozrywki. Pierwszą atrakcją będzie rollercoaster, z którego będzie można skorzystać już w przyszłym roku." - pisał Onet w sierpniu 2024 roku.

Wtedy byliśmy pełni optymizmu, wszystko było na dobrej drodze. Niestety pojawiły się na niej dwie, podające się za "ekologiczne" organizacje. Jedna z Warszawy, druga z kujawsko-pomorskiego. I skutecznie zablokowały budowę parku. Dzisiaj zamiast cieszyć się z rollercoastera, cieszymy się z decyzji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie, której dyrektor, pod pewnymi warunkami, zgodził się na budowę parku. Chodzi o zminimalizowanie wpływu inwestycji na przyrodę.

"Przeprowadzona ponownie przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Olsztynie szczegółowa i dogłębna analiza raportu o oddziaływaniu tej inwestycji na środowisko, w tym na chronione populacje zwierząt i siedliska przyrodnicze potwierdziła, że przy zastosowaniu przez inwestora nałożonych działań minimalizujących, nie dojdzie do negatywnego oddziaływania zamierzenia na środowisko. Nie stwierdzono także możliwości znaczącego negatywnego wpływu inwestycji na obszary Natura 2000" - powiedziała dla PAP Justyna Januszewicz, rzecznik prasowa RDOŚ.

O parku w Łutynówko zaczęto mówić jeszcze w 2022 roku. To wtedy Grupa Ptak SA, będąca także właścicielem parku Mandoria pod Łodzią, przedstawiła wizję stworzenia rodzinnego parku rozrywki na Mazurach. Na terenie po dawnym PGR i nad malowniczym jeziorem, miał powstać kompleks atrakcji, jakiego w Polsce jeszcze nie było.

Miał to być największy w Polsce i jeden z największych w Europie parków rozrywki. Miała tam stanąć na przykład najwyższa w Europie wieża swobodnego spadania. Park miał również przyczynić się do rozwoju infrastruktury hotelowej i gastronomicznej, a także stworzyć setki miejsc pracy​.

Gdy mazurski projekt ugrzązł. Grupa Ptak rozwijała inne przedsięwzięcia. W Rzgowie pod Łodzią intensywnie rozbudowywano park Mandoria, gdzie w latach 2023-2025 otwarto nowe atrakcje, w tym duży, szybki rollercoaster (pierwotnie planowany w Łutynówku). A na początku 2025 roku Ptak SA niespodziewanie przejął francuski Park Małego Księcia w Alzacji, zapowiadając jego modernizację.

Nieoficjalnie wiadomo, że inwestor chce dalej stworzyć ten park. Ale czy nadal będzie dla niego priorytetem. Wierzę, że tak. I, że użyte wcześniej słowa "Miał to być największy w Polsce i jeden z największych w Europie parków rozrywki" brzmią" To będzie największy w Polsce i jeden z największych w Europie parków rozrywki".

Igor Hrywna