Partnerem serwisu jest firma M.K.Szuster

Sfora psów z ognistymi oczami, czyli bajdy o Bajdach

2017-05-22 10:51:49 (ost. akt: 2017-05-22 11:07:15)
Pałac w Bajdach

Pałac w Bajdach. Dziś nie ma po mim niemal śladu. Cegły, z których powstał, pojechały na odbudowę Warszawy

Autor zdjęcia: http://encyklopedia.warmia.mazury.pl

Czasem w legendzie lub ludowej powiastce jest więcej prawdy niż myślimy. Dziś pewnie nie dowiemy się, ile „bajdy” jest w tej, która pochodzi z pruskich Bajd. To niewielka wieś, niegdyś w komornictwie Przezmarka. Blisko stąd do Zalewa i do Małdyt.

Ślady osadnictwa w Bajdach pochodzą z X wieku, a dawna nazwa to Boiden, Boyden.
Chodzi o niewielkie Bajdy, z urokliwą brukowaną uliczką w centrum. Niewielu ludzi pamięta, że po wojnie miejscowość ta nosiła nazwę Bajdowo i Bajdyty – tak ją nazywali pierwsi mieszkańcy. Nazwa obecna uwzględnia staropruskość nazwy.
W latach międzywojennych w centrum miejscowości został wybudowany pałac w eklektycznym stylu, otoczony parkiem i stawem. Mieszkał w nim Erich Edler von der Planitz, ostatni właściciel dóbr w Bajdach. W 1935 roku sprzedał go skarbowi państwa. Pałac został podczas wojny zdewastowany i rozszabrowano całe jego wyposażenie. Podobno wciąż jeszcze można znaleźć w niektórych domach meble i pamiątki z pałacu, podobnie jak to się stało w Pustnikach koło Sorkwit.
Dziś po pałacu nie ma niemal śladu. Miejsce, gdzie stał, porośnięte jest krzakami i jest na lekkim wzniesieniu. Cegły, z których powstał, pojechały na odbudowę Warszawy. Tylko wystające schody przypominają o byłej rezydencji.
Zanim jednak doszło do dewastacji, hitlerowcy ulokowali w pałacu szkołę dla młodych przywódczyń III Rzeszy ze sprawdzonym aryjskim pochodzeniem aż od 1799 roku. W programie zajęć bajdzkiej szkoły było szkolenie ideologiczne, zajęcia kulturalne oraz sport. Młode kobiety chłonęły wiedzę w duchu narodowosocjalistycznym. A na zakończenie kursów organizowano południową porą dla mieszkańców wielkie widowiska lalkowe albo taneczne. Centrum wsi było więc w szkole. Był tu również jedyny we wsi telefon.
Czasy zmieniły się po wojnie. Do wsi przybyli osadnicy, powstał w czynie społecznym klub rolnika i tam przeniosło się centrum wsi. Dziś wieś stała się nowoczesna, być może powstaną tu elektrownie wiatrowe…
Ludzie wciąż jednak pamiętają pewną legendę, a raczej powiastkę ludową, której być może tkwi jakieś ziarno prawdy. Kto wie… Może to prawda, a nie żadna… bajda.

Zmarł pewien graf. Wówczas to pewien bajdzki rolnik z synem pomyśleli, że to dobry czas by ukraść drzewo z lasu. Jak widać, leśni rabusie żyli również w tamtych czasach. Udali się na Kościste Mokradło przy Wilczym Ogrodzie. Załadowali bale na wóz i wtedy usłyszeli ujadanie psów i dźwięk rogów myśliwskich. Pomyśleli, że zbliża się do nich polowanie.
Po chwili zauważyli jednak sforę psów z ognistymi ślepiami, za którymi na rączym koniu galopował umarły graf. Z pyska konia leciał ogień i dym. Przerażeni złodzieje rzucili się do ucieczki. Ludzie mówią, że od tamtej pory miejsce to jest zaklęte. Jeśli ktoś usłyszy odgłosy tego polowania, powinien skryć się jak przed burzą – twarzą do ziemi. Pewien pasterz tego nie zrobił i stał prosto, patrząc na psy z zaczarowanego tabunu. Niewidzialna siła pochłonęła pasterza w samo centrum polowania. Ocaleli ci, którzy skryli się i gorliwie modlili.


Opowiastka ta ukazała się z książce Ericha Pohla w 1940 roku pod tytułem „Die Volkssagen Ostropreussens”, tłumaczonej przez Kazimierza Madelę i jest dostępna w Elbląskiej Bibliotece Cyfrowej. Ja dowiedziałam się o niej z Zapisków Zalewskich 23/2012. Autorem opracowania jest Kazimierz Skrodzki z Poznania.
Komplet „Zapisków” otrzymałam niedawno od Krystyny Kacprzak z Zalewa. W tak ciekawe i pełne tajemnic historie wzbogaciłam się po pewnym spotkaniu z Czytelnikami w Bibliotece w Zalewie.
Katarzyna Enerlich

Katarzyna Enerlich:
Pisarka, dziennikarka, urodziła się w Mrągowie, obecnie mieszka w domu pod Mrągowem. Debiutowała w wieku 12 lat w czasopiśmie Płomyk, studiowała dziennikarstwo na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Pracowała m.in. w Gazecie Olsztyńskiej, współpracowała z licznymi redakcjami, m.in. z Gazetą Współczesną i Telewizją Polską.

Dotychczas wydała:
• 2009, Prowincja pełna marzeń,
• 2010, Czas w dom zaklęty,
• 2010, Kwiat Diabelskiej Góry,
• 2010, Prowincja pełna gwiazd,
• 2010, Oplątani Mazurami,
• 2011, Kiedyś przy Błękitnym Księżycu,
• 2011, Prowincja pełna słońca,
• 2012, Czarodziejka Jezior
• 2013, Prowincja pełna smaków
• 2014, Prowincja pełna czarów
• 2014, Prowincja pełna szeptów
• 2015 Prowincja pełna złudzeń
• 2016 Rzeka ludzi osobnych


Czekamy na Wasze zdjęcia i opisy pięknych zakątków regionu, kliknij tutaj, aby dodać swój artykuł lub skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@mojemazury.pl.
Zobacz w naszej bazie

Przewodniki lokalne

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. xuk #2253800 | 83.6.*.* 27 maj 2017 11:06

    Dziękujemy ci warsiawo!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz