Rowerowa Obwodnica Olsztyna: Rosjanie byli jednak gorsi od Francuzów
2026-06-17 12:30:00(ost. akt: 2026-06-18 08:17:30)
Tym razem zebrało mi się na oglądanie doliny Łyny pod Dobrym Miastem. I tutaj pojawił się podobny problem jak z olsztyńskim zamkiem.
O co chodzi? Olsztyński zamek czeka wielki remont. Przy okazji powstał pomysł, aby go odsłonić. A to z kolei wiąże się z przycinkami, może nawet wycinka drzew. Mi ten pomysł akurat się podoba. Zamek warto odsłonić. A teraz do rzeczy.
Tym razem wybrałem się na rowerową wycieczkę z Dobrego Miasta do Ornety. Cele były dwa zobaczyć z platformy widokowej dolinę Łyny i kościół w Opinie.
Zgodnie z marszrutą z dworca PKP popedałowałem do Smolajn, gdzie stoi zabytkowy pałac biskupów warmińskich. Mi jednak od samego pałacu bardziej podoba się ta pałacowa "stróżówka" czyli internat szkolny rolniczej w Smoalajnach.
Aby dojechać do wspomnianej platformy widokowej trzeba przejechać jeszcze niecałe dwa kilometry i potem skręcić w prawo w leśną drogę.
Niestety urodziłem się za niski, żeby zobaczyć rzeczoną dolinę Łyny, bo skutecznie zasłoniły ją drzewa. W to miejsce trzeba się zatem wybrać o innej, bezlistej porze roku.
Nie narzekam jednak, bo pohasałem sobie po leśnych szutrach i poprzystawałem przy leśnych krzyżach i kapliczkach. A potem pooglądałem kościoły i to, co zostało ze starych cmentarzy w Bieniewie i Opinie. Więc warto było i dla oczu, i dla zdrowotności.
Po drodze do Bieniewa przystanąłem na chwilę przy krzyżu z 1966 roku upamiętniającym 1000-lecie Chrztu Polski. Takie upamiętnienie widziałem pierwszy raz w życiu.
Bieniewo ma na pewno proboszcza z poczuciem humoru. Na stronie parafialnej znajduje się zakładka "humor proboszcza" z dowcipami na różny temat. Co ważne i godne uznania znajdują się tam tez takie dowcipy:
"Tonie okręt. Przerażeni pasażerowie proszą księdza aby odprawił mszę.
Nie moje dzieci już nie zdążę…
Księże, to chociaż tę najważniejszą część…
No chyba że tak – Zgodził się ksiądz, zdjął kapelusz i rozpoczął zbieranie ofiary."
Księże, to chociaż tę najważniejszą część…
No chyba że tak – Zgodził się ksiądz, zdjął kapelusz i rozpoczął zbieranie ofiary."
Fajnie być parafianinem takiego proboszcza.
Bieniewo (Benern) to wieś z XIV wiecznym rodowodem. Obecny kościół pochodzi z 1702. Zachował się przy nim pomnik upamiętniający mieszkańców wsi, jacy zginęli w okopach I wojny światowej. Na pobliskim cmentarzu zachował się pierwszowojenny prawosławny krzyż. Spoczywa pod nim maxim Kova. Dalsza część nazwiska jest już nieczytelna.
Szukając informacji o Bieniewie trafiłem na ciekawostkę z czasów napoleońskich. Dla mieszkańców Bieniewa i okolic Francuzi zapisali się od bardzo złej strony. Zresztą nie tylko tam. Rolnikom odbierano lub kradziono bydło, rekwirowano zapasy zboża oraz paszy. Francuzi utrzymywali się właściwie wyłącznie z tego co znaleźli u miejscowych chłopów.
To wiemy z innych przekazów. Ciekawostką jest bowiem to, co nastąpiło po odstąpieniu żołnierzy Napoleona.
"Gdy pod koniec 1807 roku Francuzi opuścili Warmię, ich miejsce zajęły sprzymierzone z Prusami wojska rosyjskie dowodzone przez feldmarszałka Leontija Bennigsena. Według współczesnych relacji zachowywały się one jeszcze brutalniej niż armia francuska, dokonując bezwzględnych rekwizycji i grabieży " - napisał autor tekstu "Der Krieg im Jahre 1807 und die Folgen für das Kirchspiel Benern im Ermland".
Rosjanie pod Lidzbarkiem urządzili targ, "na którym publicznie sprzedawano wszelkiego rodzaju zrabowane przedmioty: łóżka, płótno, przędzę, pończochy, buty, rękawiczki oraz skradzione konie.”
Swoją drogą, to zapewne kupowali je tam miejscowi mieszkańcy.
Z Bieniewa najpierw szutrem, potem asfaltem dojechałem do Opina, przez który biegła niegdyś linia Orneta - Lidzbark Warmiński - Satopy Samulewo. Tory zwinęli sobie w 1945 roku czerwonoarmiści. Teraz nasypem z Ornety do Lidzbarka biegnie ścieżka rowerowa.
Jadąc z jednej do drugiej wsi nie mogłem znowu nie przystanąć przed ta przecudną kapliczką. Byłby to zaiste grzech.
Opin (Open) to także XIV-wieczna wieś. Na początku przywitała mnie kapliczka z polsko-niemieckim napisem "Aby wszyscy stanowili jedno (J 17,21)" w rodzinie narodów Europy.
We wsi zachował się kościół z początku XIX wieku. Stanął na miejscu murowanej świątyni z końca XIV wieku, którą pochłonął ogień. Konsekrował ją biskup Henryk III Sorbom, którego przez czas jakis bałamucili Czesi.
— Młody ordynariusz zjawił się w Prusach w otoczeniu licznych, wytwornie ubranych Czechów, których poznał najwidoczniej na dworze cesarskim. Czescy goście, przyzwyczajeni do życia dworskiego, zbałamucili biskupa, który przez jakiś czas wiódł życie utracjusza. Widząc to kapituła fromborska napominała ordynariusza. Ten wdzięczny był za to przyjazne zatroskanie kanoników i dając im posłuch, stopniowo usunął Czechów ze swojej rezydencji — napisał o biskupie Sorbomie Jerzy Przeracki w książce "Poczet biskupów warmińskich".
Był też chyba jedynym biskupem warmińskim, który musiał uciekać przed swoimi wiernymi. Skonfliktował się bowiem z braniewskimi mieszczanami i pospólstwem. Poszło o połączenie Nowego Miasta ze Starym, co zarządził hierarcha. Kiedy rozmowy nic nie dały uzbrojony tłum ruszył na zamek. Biskup musiał uciekać z zamku przez furtkę, a według legendy spuszczając się po linie z murów miejskich. Zniesienie odrębności Starego i Nowego Miasta w jedno Braniewo nastąpiło dopiero w roku 1772.
Biskup ma jednak wielkie zasługi, ważniejsze od wspomnianych błędów i wyrastające wielce ponad
konsekrację kościoła w Opinie. To za jego czasów ukończono bowiem budowę zamków w Lidzbarku i Reszlu oraz katedry we Fromborku.
konsekrację kościoła w Opinie. To za jego czasów ukończono bowiem budowę zamków w Lidzbarku i Reszlu oraz katedry we Fromborku.
Pozostała też po nim arcy cenna pamiątka. To kielich biskupi datowany na 1379 r. pochodzący z kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Orzechowie koło Dobrego Miasta. Można go oglądać w Muzeum Archidiecezji Warmińskiej w Olsztynie, które mieści się tuż obok katedry.
Z Opina do Ornety to już tylko rzut beretem. Zrobiłem sobie jeszcze kółeczko po jej przecudnym rynku i wpakowałem się w pociąg do Olsztyna.
Igor Hrywna
Rowerowa Obwodnica Olsztyna: Dobre Miasto-Bieniewo-Opin-Orneta. Trasa około 30-35 kilometrów.






Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez