-
Z dawnych czasów pamiętam, że młodych od starych odróżniał strój. To najbardziej rzucało się w oczy. Po przekroczeniu +/- czterdziestki ludzie jakby nagle w sobie się zapadali.
-
Czy kierowcy po 60. roku życia będą przechodzić częściej badania lekarskie, które byłyby obowiązkowe i regularne? Chcą tego unijni urzędnicy. A jak się sprężą, to zmiany mogłyby wejść w życie jeszcze w tym roku.
-
Na co wydają pieniądze Polacy, kiedy dzieci opuszczają rodzinne domy? Aż 57 proc. z nich pomaga finansowo młodym dorosłym. Na wakacyjne wyjazdy swoje dochody przeznacza12 proc. Tyle samo odkłada na czarną godzinę.
-
Irenę Telesz wyjaśnia, po co pisać i czytać wiersze w czasach, kiedy nikt ich nie czyta:
-
Jest prababcią, ale sił i energii może jej pozazdrościć niejeden młody. Eulalia Pukis z Naterek spełnia się jako cheerleaderka i mors. Wciąż uczy się nowych rzeczy. Niedawno zapisała się na język angielski. Twierdzi, że najlepsze przed nią.
-
Jerzy Zubelewicz był m.in. dyrektorem domu kultury w Barczewie. Po przejściu na emeryturę spełnił swoje marzenie — pojechał kamperem nad Bajkał. A przy okazji, żeby nie wracać do Polski tą sama drogą, zahaczył o Mongolię.
-
Teraz potrafi powiedzieć dzieciom, że nie zajmie się wnukami, bo idzie na dyskotekę. Pani Grażyna po 35 latach odeszła od męża i dopiero teraz wie co to znaczy fajne życie.
-
Rady Ireny Telesz? Pięć razy kochać. Jak mówi aktorka, trzeba kochać i żyć dla kogoś, bo dla siebie żyć nie warto. Wtedy codziennie chce się wstać z łóżka. Zresztą kochać można wszystko. Trzeba tylko wybrać sobie obiekt i... kochać.
-
Kobiety żyją dłużej niż mężczyźni. Czy dlatego, że tak zaplanowała Natura, czy dlatego, że mają więcej czasu i mniej stresów? Pytamy o to lekarkę, polityczkę, ekonomistę i biologa.
-
Dla mnie emerytura, to nie jest czas wypoczynku, a aktywności. Uważam bowiem, że moim "psim" obowiązkiem jest zbadać sprawę i działać aż do skutku, czyli do poprawy stanu zwierzaka. Wiem, że niektórym dałam się we znaki swoją walką o lepszy świat dla psów, kotów i innych czworonogów.
-
Stefan Kurdyła przebiegł dystans równy obwodowi Ziemi. Uprawiał triathlon, brał udział w około 30 maratonach. Ale biegać zaczął dopiero po 50. W poniedziałek na starówce zademonstrował stanie na głowie. W planach ma jeszcze maraton.
-
Emeryci tańczą zumbę, podróżują i kolekcjonują dobre doświadczenia. Swoimi pasjami zaraża ich Lidia Lejszo, prezes Jarockiej Akademii Trzeciego Wieku. Teraz przed nimi kolejny turniej tańca, a potem? Kolejne pasje do zrealizowania.